wiem ze bedziecie mnie potepiac za to co sie stalo ale ja nawet nie mam jak wrocic do domu.nie osadzajcie mnie prosze bezpodastawnie.do konca moich dni nie wybacze sobie tego co sie stalo,mam nad lozkiem ogromne zdjecie shilli i co noc o niej mysle.nie wazne co o mnie myslicie,wazne aby ona mi to kiedys wybaczyla no i moje dzieci,ktore do dzis nie moga o niej zapomniec tak samo jak i ja