Ma zaniedbaną sierść, potrzeba dużo czesania i po usunięciu puchu - mycie. Jest strasznie rozleniwiona, albo zrezygnowana. Nie chciała chodzić, połaziła troszeczkę i chętnie wróciła do boksu.
Ale to bardzo miła psina, widać że chce być głaskana, przytulana. Przytuliła się do mnie na chwilę i tak jakoś westchnęła, a ja musiałam ją zamknąć z powrotem w boksie. Przeszłam jeszcze raz wzdłuż boksów szukając Terci i wtedy zobaczyłam te oczy. Błysk nadziei że wróciłam. :placz:
To było straszne.
Proszę, pomóżcie wyciągnąć ją ze schroniska ona tam jest już tak długo że przestaje wierzyc.