Dziś rozmawiałam z Elą - opiekunką Maxa. Pies nie zostanie oddany, nie szukamy dla niego domu. Psisko jest chore i Ela chce by został u nich. Śpi z nimi w sypialni, cały czas z nimi łazi, przytula sie i świata poza nimi nie widzi - nie mają serca go wysyłać gdzieś w nieznane. Już nie ten wiek.
Dziekuję za pomoc w szukaniu domu, ale tak będzie lepiej dla Maxsia.
Cieszę się, że mogłam wam pokazać tego fantastycznego psa. Max to dowód na to, że nie tylko młode psiaki zasługują na ludzka miłość.