Jak zapisywałam się do dogomaniackiej rodzinki to było to po to, żeby po prostu było, gadanie, gadanie i znów gadanie (polecam przejrzeć poprzedni wątek :loveu:). A tu? Już nie ma tak jak kiedyś, obiadki, po prostu jak dla mnie to żal.
Mi to nie pasuje. Tak więc trudno.
Dogomania zmienia się strasznie, chociaż według mnie to userzy.. :cool1:
Takie jest właśnie moje zdanie na ten temat :razz:.