Tak , już po spacerku :loveu:
Deszcz nas złapał , i jesteśmy jak zmokłe kury :cool3:
A jeszcze kwiatuszki na łące zrywalam :evil_lol:
Pieski dostały papu , a jeden to nawet już zjadł :cool3:
Slicznie wyglądają i waniają po namoczeniu :diabloti:
Akurat całe osiedle szło do kościoła , a ja z czterema psami i pękiem polnego kwiecia , ubłocona i mokra .
Wszyscy " dzień dobry sąsiadko , że się tak pani chce ........"
Aż mnie gęba boli od gadania :shake:
Ze też nie pomyślalam , żeby wracać inną drogą, a nie pod kośćiołem :oops: