Jump to content
Dogomania

BIANKA1

Members
  • Posts

    13784
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BIANKA1

  1. [quote name='Kara.']Halo pilne Napisz moze do Bianka1 [URL]http://www.dogomania.pl/forum/member.php?find=lastposter&t=76040[/URL][/quote] Jestem bez pisania . Ale ja z Wrocławia . Nie mogę przyjechać do Krakowa :shake: A Sugerr ? Jest z Krakowa i miała juz oseski .
  2. [quote name='Bella11']No to chłopczyk zaczyna podróżować i nawet przytulać się pozwala a więc są postępy myślę że z czasem stanie się prawdziwą przytulanką , wielką radość sprawia mi czytanie o postępach Kobisia , dziękuję Bianko że dałaś mu dom , i masz tyle cierpliwości i miłości dla Niego :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose:[/quote] Kobi dawał się przytulać , bo był już tak umordowany , że było mu wszystko jedno :evil_lol: Nie mogłam go zostawić w domu z synem i resztą trzody , bo Kobi ma tendencje do popadania w konflikty z Rokim . Nie chciałam ryzykować , że syn przeoczy napięcie i cos się stanie smarkowi . Wolałam zabrać go ze sobą 340km w jedną stronę .
  3. Pewnie do tego . Nie wiem czy są inne Czaplinki . To jest 36 km , za Wałczem .
  4. [quote name='Korenia']Z tego co wiem na [URL="http://www.fotosik.pl"]www.fotosik.pl[/URL] mozna przesyłas foty mms'em ;)[/quote] Weszłam na stronę , ale nie jestem zalogowana i nie widzę takiej opcji . Kobi był bardzo grzeczny całą drogę . To urodzony turysta . Przepięknie jeżdzi samochodem . Może jeść i nie rzyga :cool3:Na postojach trzymałam go na smyczy , ale i tak nie ucieka . Bardzo trzyma sie pańciostwa . Był tak zmęczony , że właził mi na kolana i dawał się tulić bużka w bużkę :evil_lol:Jak weszłam na postoju do sklepu , to drapał w okno i pańcio z nim musiał wychodzić .Nic go w świecie nie dziwi i nie straszy . Biegał za mną po ośrodku luzem i chodził nawet do ubikacji . Spał z nami w łóżku --wszedł cichaczem , przytulił się i spał :lol: Bał się tylko wejść na pomost , ale musiał wejść , bo ja weszłam . Strasznie wiało , więc musiałam go mieć na smyczy , bo bałam się , ze mi go zwieje do wody :diabloti: Naprawdę jest kochany , choć przy zakładaniu szelek nadal warczy .
  5. Musiałam nagle wyjechać . Kobi był z nami . Niestety zapomniałam z pośpiechu aparatu , zrobiłam pare zdjęc telefonem , ale nie mam kabla do ściągnięcia . Mogę komuś przesłać mms-em .
  6. Witam . Musieliśmu nagle wyjechać do Czaplinka , ale już jesteśmy .Nic się nie dzieje . Dziękuję , że się o nas martwicie .
  7. Witamy . U nas w nocy była burza , ale już się wypogodziło . Co słychać u moich ulubieńców ?
  8. Kiedy wszyscy śpią .................... Shot with DC2300 at 2007-08-20 ................albo się bawią .................... Shot with DC2300 at 2007-08-20 ................jest ktoś , kto z oddaniem pilnuje drzwi Shot with DC2300 at 2007-08-20
  9. [quote name='witchpati']Boże taka miałam nadzieje że chociaż jemu sie uda.:-( Wydawało mi sie że był bardzo silny. Maluszku bądź szczęśliwy z mamą i rodzeństwem. [*] I co ja teraz Dawciowi powiem on tak czekał na zdjęcia:-([/quote] Jest mi z tym bardzo ciężko . Mnie też się wydawało , że najgorsze za nim i już będzie tylko lepiej . Nawet przez sekundę nie pomyślałam , że nie przetrwa . Był taki ruchliwy i żywotny . Wyczytałam jedynie w internecie , że nagła śmierć kociąt w pierwszym tygodniu życia wystepuje wtedy gdy jest niezgodność grup krwi kociaka i matki . oraz wtedy gdy kocięta nie piły siary i są zupełnie nieodporne na choroby . Wtedy giną na różne infekcje . Mam nadzieję , że nie cierpiały .
  10. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img521.imageshack.us/img521/5094/imag0033da1.jpg[/IMG][/URL] Shot with [URL=http://profile.imageshack.us/camerabuy.php?model=DC2300&make=CAMERA]DC2300[/URL] at 2007-08-20
  11. Shot with DC2300 at 2007-08-20 Shot with DC2300 at 2007-08-20
  12. Coś nasz Puszek nie ma szczęścia .:shake:
  13. AMIGO masz rację . Sąsiadce jest bardzo przykro , zwłaszcza ze to osoba bardzo oddana zwierzentom . Ma bandę pozbieranych kotów , a jej córka adoptowała mojego tymczasa Fenka . Nie wiem co było przyczyną nagłego odejscia malca . Był taki żywy i kontaktowy gdy go oddawałam . Ze względu na to , że kocięta ssą w zupełnie inny sposób jak szenięta . Pani odbyła lekcję pokazową . Myślę jedynie , że kociaki musiały cierpiec na coś . Były wrecz okropnie zapchlone . Jest mi bardzo przykro i nie mogę się z tym pogodzić . Może cierpiał na kakąś kocią chorobę . Nie mam innego wytłumaczenia .
  14. Witamy . AMIGO , podjełaś bardzo znaczącą decyzję . Rozumiem , że długo biłaś się z myślami i zdecydowałaś zgodnie z sercem . Ja nie potrafię tak zdecydować . Co do psów na działkach , to mam ten sam problem . Nawet jak wypuszę psy na podwórko , to gdy tylko pojawia się inny pies na ulicy lub ktokolwiek , zaczyna się jazgot . To męczące dla mnie i sąsiadów . Pocieszam się tym , że ich psy też szczekają , dzieciarnia wrzeszczy , a głośne dyskusje sąsiedzkie zakłócają mój spokój . Zgodnie więc z zasadą , " jak Kuba Bogu ............." . nie uciszam psów i nie zamykam za każdym razem jak zaczyna się wrzawa .
  15. Witamy . Czeka Cię Halu trudny czas . Trzymaj się .
  16. Alpinko , pozdrów Mamę i ucałuj od naszej ferajny . Dużo , dużo zdrówka dla Was obu .:Rose:
  17. Ja robie zdjęcie :lol: Mam tylko te , ktore sama robiłam . Reszta będzie potem . Na zamku są poprawiny , ale ja nie jadę .
  18. Shot with DC2300 at 2007-08-19 Młoda para przed wiejskim kośćiólkiem Shot with DC2300 at 2007-08-19 Powitanie na zamku Shot with DC2300 at 2007-08-19
  19. Witamy . My też już po spacerku i kawce . choć ciągle nieprzytomi . Dziękuję za życzenia . Wróciłam o 3 nad ranem , a już po 6 musiałam wstać na spacer :cool1:Jeszcze odwoziłam przy okazji kilka dziewczyn :lol: Białasek umarł dziś w nocy . Był pod opieką sąsiadki . Bardzo mi przykro . Teść też coraz gorzej . Właściwie to bardzo żle :-( Już nie je , nie przyjmuje leków . Kazał się dziś umyć i ogolić . Powiedział , że to już koniec . Mąż zaraz jedzie . Wesele było i radosne i smutne zarazem, jak życie .
  20. [quote name='Hala']Oj...ale co się mogło stać? Przecież tak dobrze wszystko szło...Przykro mi Bianeczko. Bardzo mi przykro. [*][/quote] Nie mam pojęcia co się stało .Już widział , miał tydzień . Pani nie była niedoświadczona . Pomagała mi na początku karmić Cole i Fante . Dlatego kocie zostawiłam u niej , bo miałam zaufanie . Naprawdę nie wiem co sie stało . Może kociaki były na coś chore , no .......zupełnie nie mam pojęcia.
  21. Witam . Mam bardzo smutną wiadomość . Białasek nie żyje . Umarł wczoraj o 22 godz. Wczoraj przed ślubem zostawiłam go pod opieką sąsiadki . Dzisiaj rano poszłam po niego . Sąsiadka przekazała mi tą smutną wiadomosć . Nie wiem co się stało . Bardzo mi przykro .:placz:
  22. [quote name='Hala']a Ty to tak z imprezki? się urwałaś? ;) Właśnie . Zaraz wracam , bo przywiozłam też innych gości , którzy wyprowadzają swoje psy . To tylko jakieś 30 km . w jedną stronę :evil_lol:
  23. Witamy , wszyscy żyjemy , Białasek też . Jest teraz u mojej sąsiadki . Ja wpadłam wyprowadzić psy .
  24. Witam . Nie pisałam , bo miałam awarię netu . Wszystko dobrze . Wpadłam na chwilę wyprowadzić psy :loveu:
  25. Ale skąd znowu , Alpinko . Kobi jest naprawdę śmieszny , Teraz jest bardzo nieszczęśliwy , bo piłeczkę tenisową , którą ukradł psu sąsiada , zabrał mu Roki .:shake:A to cielątko siedzi pod moim krzesłem , i stara sie uchwycić moment , kiedy Rokiemu piłeczka zwieje :evil_lol: Bardzo biedny Kobuś :-( Ide , bo mnie Białasek woła :lol:
×
×
  • Create New...