Jump to content
Dogomania

Alpina

Members
  • Posts

    1346
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alpina

  1. No to ze smutkiem ale już znikam... Bella jak już Tosia pojedzie do nowego domu wyślij mi SmS-sa.Proszę. Oktawia ucałuj moją ulubienicę (czyli Twoją pekinkę cudną:loveu:) Trzymajcie się kochane cioteczki :kiss_2:
  2. ulvhedinn - myślałam i o tej małej... Cholera łatwiej by mi było znależć dom dla tej osiemnastoletniej shih- tzki niż dla staruszki kundelka...:roll::oops: Dwa domki które wchodzą w rachubę mają już komplet na tymczasie :( Mówię jak jest -niestety... U miłośników danej rasy prędzej coś się znajdzie chociaż i to nie zawsze, czego przykładem jest ten wątek... Do wzięcia starego, chorego kundelka potrzeba wyjątkowej osoby- i choć Dogo składa się w większości z tych wyjątkowych, to Ci wyjątkowi, są totalnie zapsieni :placz: Będę pytała, bo naprawdę serce mi pęka, chociaż, jak już pisałam, nie mam teraz żadnej wolnej chwili dla siebie i Dogo...
  3. Bellusia dzwoń kochana i daj znać na PW jak się umówiłyście w sprawie transportu - dzisiaj postawiłam wszystko na głowie i zaglądam tu bo nie mogę wytrzymać... Sunia będzie tam miała bardzo dobrze.
  4. Cioteczki nie spałam całą noc.Ale... [B][SIZE=4][COLOR=Red]Jest domek dla Tosi.SPRAWDZONY ręczę sercem i głową![/COLOR][/SIZE][/B] Bella podaję Ci numer tel. dzwoń i się umawiajcie jak i co z transportem.
  5. Witajcie kochani. Wpadłam na chwilkę bo dorwałam się do Onet poczty i przeczytałam maila od Maupy o Tosi i tej shih-tzce co umarła:placz:w samotności w szczecińskim schronie... Jesssu... Zryczałam się dzisiaj... Mam nadzieję, że od stycznia lub lutego znowu do Was wrócę na dobre... Trzymajcie kciuki kochani. Bardzo za Wami wszystkim tęsknię. Ps. Majeczka jest prześliczna i szczęśliwa - to widać gołym okiem- Dziękuję Ci Małgosiu!:Rose: Oktawia - podziwiam Cię dziewczyno złota!
  6. Dopiero dzisiaj przeczytałam tę straszną historię.... Serce mi pęka jak w samotności odchodzi chory,stary, porzucony pies i to w dodatku shih- tzu... Wiecie, że mam fioła na ich punkcie... Płakała i skomlała za człowiekiem - :placz::placz::placz: Boże,to straszne... Czuję się podle... Malutka kruszynko śpij spokojnie kochana...:placz::placz::placz:
  7. Ach ciotki kochane, czytam, czytam i ryczę...:placz::placz::placz: I już nie wiem, czy z tego, że Foksia znów była jedną łapką bez domu, czy z tego, że jest już bezpieczna u kochanej Beatki. Jeśli mogę jakoś pomóc tej rudej suni, to napiszcie mi wiadomość na PW (np.numer konta na który można wpłacić pieniążki) wprawdzie nie wiem kiedy ją odczytam ale odczytam na pewno...Dzisiaj już muszę uciekać - brakuje mi czasu na wejście na wątek tej rudej suczki. Dzisiaj rzuciłam wszystko i wlazłam na Dogo... Pozdrawiam Was z całego serca- WSZYSTKIE Strasznie mi Was brakuje...
  8. Witajcie. Akurat przeglądałam pocztę na Onecie i zobaczyłam tę wiadomość od Maupy...Dzisiaj po raz pierwszy miałam czas aby tu wejść... Biedna niunia...Śliczna...Popytam, ale w tej chwili mam na prawdę bardzo mocno ograniczone możliwości i zero wolnego czasu... Bella, jakbyś miała nóż na gardle, to zadzwoń do mnie - Tel. podam Ci na PW. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to w styczniu będę już w miarę wolna a moje sprawy będą w miarę poukładane to ew. mogę ją wziąć na tymczas taki na ile będzie trzeba, taki jaki chciałam dać Majeczce czyli "wieczny" ....Choć teraz to nawet boję się marzyć o następnym psie, jednak mam nadzieję, że w końcu los pozwoli mi adoptować bidę w potrzebie. Wiem, że to trzeba na już ale teraz, to niemożliwe... Pozdrawiam wszystkie cioteczki kochane.Bardzo mi Was brakuje.
  9. Ciężko mi pokończyć wszystkie sprawy z Dogo... Dostałam takiego maila z ogłoszeń które porobiłam. Wklejam [COLOR=Red]Moja córka była w schronisku i okazało się, że suczka jest szczenna. Ludzie byli tam bardzo niemili i mało pomocni, wręcz opryskliwi. Dopytywali się, skąd wiemy o suczce i tak dalej. Powiedzieli, że kiedy się oszczeni, to ją wysterylizują i będę mogła ją zabrać. Pozdrawiam.[/COLOR]
  10. Pani Kowalska to prezes stowarzyszenia Animals. Małgosia ze Stowarzyszenia Ogród Św. Franciszka z Tarnobrzegu powiedziała mi, że ta Pani sprawuje również nadzór nad schroniskiem i prosiła mnie o kontakt z nią.Ja tego nie wiem czy jest tak faktycznie,skoro Tiger twierdzi, że tak jest,czyli nadzoru nie ma, to tak jest - ale Pani Kowalska podczas rozmowy ze mną nie zaprzeczyła jak zapytałam ją, czy sprawuje nadzór nad schronem i co najważniejsze obiecała pomóc, bo stwierdziła, że taki ma obowiązek...
  11. Pies jest w schronie w Lublinie. Siedzi w boksie z wysterylizowaną suką. Sprawą zajął się nadzór schroniska -administratorka Pani Kowalska. Małgosia ze towarzyszenia Ogród Św. Franciszka z Tarnobrzegu ma wystosować odpowiednie pismo, żeby było czarno na białym kiedy ,skąd i kto adoptował Nico i że pies powtórnie ugryzł. Schronisko będzie miało obowiązek uśpić psa. W żadnym razie pies nie zostanie wydany nikomu.Ja rozmawiałam z Panią Kowalską i jak już napisałam wcześniej ,Małgosia ze stowarzyszenia również. Pies tam trafił, ponieważ Pani Ania ostatnia właścicielka Nico olała totalnie sprawę i pomimo obietnic nie wydała polecenia uśpienia psa. Moich tel. nie odbierała.Szkoleniowiec też nie chciał mieć z tą sprawą nic wspólnego ...Notabene Pan, który startuje w międzynarodowych zawodach na posłuszeństwo i odnosi sukcesy..On również stwierdził, że nie podjąłby się szkolenia Nico który jest szczególnie trudnym psem...Nawet dla niego.. Z kliniki na Majdanku Nico trafił do schronu na kwarantannę- do kliniki odwoził go Pan szkoleniowiec i po obserwacji nie stwierdzono wścieklizny- ponieważ właścicielka nie zgłosiła się po psa, to schronisko miało obowiązek zabrać takiego psa z kliniki... Pani kierownik schroniska nawet nie chciała ze mną rozmawiać przez telefon zasłaniając się tajemnicą i tym, że nawet nie wie, czy taki pies u nich jest. Rozmawiałam w tej sprawie z [B]mch, [/B]która była w schronie rozpoznała[B] Nico. [/B]Pani kierownik schronu na moje monity, że jednak pies tam jest ina sugestię uśpienia ,stwierdziła, że nie jestem osobą kompetentną do wydawania takich opinii ani też właścicielem psa.. Teraz administratorka schronu odgórnie nakaże kierownictwu schroniska uśpienie Nico.
  12. Z przyczyn losowych nie będzie mnie dłużej na Dogo. Trzymajcie się kochani. Malagos masz mój numer tel. jakby w razie coś. Pa.
  13. Z przyczyn losowych nie będzie mnie dłużej na Dogo. Bianeczko pieniążki wysłane za przybornik. Kobiś jak zwykle cudny ! Trzymajcie się kochani...
  14. Mona sercem jestem z Tobą. Z przyczyn losowych nie będzie mnie dłużej na Dogo... Jakby co dzwoń na komórkę. Trzymam kciuki za Pawła.
  15. Trzymam kciuki. Z przyczyn losowych nie będzie mnie dłużej na Dogo Tel. do mnie ma Mona4
  16. I do góry słodziaku. Piękny szczeniaczek!
  17. Dzwoniłam dzisiaj do tych Państwa, żeby umówić się już konkretnie na sobotę w celu pokazania zdjęć Yoko... W środę adoptowali dwuletnią goldenkę ze schronu...:roll:
  18. To najprędzej infekcja ... Trzeba by mu leki podawać - oczywiście najpierw zdiagnozować i porobić wyniki... Kurcze miałam nadzieję na tymczas u sprawdzonej Pani ale akurat wet. obdarował ją małymi kociakami...Ma swoich cztery zwierzaków i już małego nie ma jak wziąć...:shake:
  19. Ogłosiłam ją w [B]Krakvecie.na [U][url]www.kupsprzedaj.pl[/url][/U][/B] [B][URL="http://www.kupiepsa.pl"]www.kupiepsa.pl[/URL], [URL="http://www.ojej.pl"]www.ojej.pl[/URL].[/B] To tyle na razie - jak będę miała chwilę, to jeszcze będę ją ogłaszać gdzie indziej...
  20. Kasiu a co z tym sikaniem? W ogóle nie załatwia się na dworze czy tylko czasami narobi w domu- pytam bo to istotne...Dla niektórych..
  21. Witajcie. Dopiero teraz doczytałam że Mona nie może... Cholera, ciężko będzie znaleźć tak szybko nawet tymczas bo kogo nie znam, to ma po parę psów...A on musiałby być sam... Jeszcze raz przypomnę go Monie może znajdzie kogoś, kto go weżmie - ona ma największe szanse na znalezienie domu Yorkowatemu...
  22. [B]Mona,[/B]kochana a co tam u byłej warszawianki?:cool3: Jak się dogaduje z ...drugą sunieczką? Słyszałam, że szacowna i wielka z niej dama :lol: I że nie lubi jak "się" po niej skacze...:cool3: Z relacji [B]Witokretek[/B] myślę, że będzie wszystko OK. Niunia była zmordowana podróżą, na pewno i zdenerwowana i zdezorientowana... Ona miała dobrze w przeciwieństwie do tej pierwszej. Będzie dobrze. Najgorsze są pierwsze dni...Pomalutku przyzwyczają się do siebie. Trzymam kciuki za syna...I za Ciebie.
  23. Ogłosiłam małą w Krakvecie - wieczorem ogłoszę jeszcze na innych portalach...
  24. Do góry mała... Dzwonię po znajomych ale na razie nic...
×
×
  • Create New...