Jump to content
Dogomania

Alpina

Members
  • Posts

    1346
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alpina

  1. Asiu nie Majeczkę tylko Alę ja tylko piszę na wątku Majeczki która jest u Malagos...(Maja to shih- tzu a Ala to no...pekinka...) Ale dzisiaj już nie wytrzymałam i poszłam zapytać o Alę do sąsiadów... Zapytałam z głupia frant, czy ją jeszcze mają i czy może nie zechcieli by jej odsprzedać starszej Pani emerytce... I okazałao się że... ALA ŻYJE! :multi: Widziałam ją na własne oczy... [SIZE=3]Wygląda troszkę lepiej - troszkę... W dzień siedzi w sieni a na noc śpi w komórce... No niestety .. Ale żyje... Sprzedać jej nie chcą, bo szczeniak rośnie żeby "mięli dzieci..". Bo są już chętni na szczeniaki po nich...:roll: [SIZE=3]Zresztą "dzieci nie dadzą sprzedać bo to ich piesek..." Przy wyjściu sąsiadka obiecała, że się zastanowi i porozmawia z mężem ale szanse są marne... Nie wypuszczają jej teraz ale liczę na to, że może uda jej się uciec i przyjdzie do mnie na posiłek a wtedy... Właściwie to się trochę zdekonspirowałam przed nimi więc muszę troszkę odczekać bo pierwsze podejrzenie to pewnie padnie na mnie...:roll:
  2. Wiecie ja już nawet w tamtą stronę nie mogę patrzeć... W sobotę sąsiad wywalał z domu jakieś bety i klamoty na ulicę i była niezła "draka":shake: A ja zaraz okropnie przeżywam takie sytuacje - chociaż mnie nie dotyczą... Wczoraj rozmawiałam z dziewczynką ale nie chce mim powiedzieć ,co tak naprawdę zrobili z suńką...:-(:-(:-( Obawiam się najgorszego... Dzisiaj widziałam szczeniaka na dworze - malutki, czarniutki ale do mamy nie podobny- jakby Ala była to i ją bym widziała ale od tamtej pory jej nie ma...:-(:-(:-( Dziewczynka powiedziała, że szczeniak nie jest na sprzedaż bo zostaje u nich.
  3. No Asiu przebiłam się przez cały wątek... Dobrze, że się suni udało... Naprawdę się cieszę... Z tym podrzucaniem do Was psów, to istne szaleństwo...:shake: Na prawdę brak słów...:shake::shake::shake: Ps. Bardzo dziękuję za słowa wsparcia....
  4. OKTAWIA JA JEJ NIE MOGŁAM I W DALSZYM CIĄGU NIE MOGĘ DO SIEBIE WZIĄŚĆ... JEDYNE CO MOGŁAM ZROBIĆ TO DAĆ JEJ JEŚĆ , ODROBACZYĆ I ODPCHLIĆ... I NIE DLATEGO ŻE MAM TAKIE WIDZIMISIĘ...ALBO ŻE MI SIĘ NIE CHCIAŁO.. Z TEGO SAMEGO POWODU MUSIAŁM SZUKAĆ DOMU DLA MAJECZKI... NIE MOGĘ WZIĄŚĆ TERAZ SZÓSTEGO PSA - A ZANIM ZNALAZŁAM JAKIŚ TYMCZAS (co wcale nie jest takie łatwe ) TO JEST JAK JEST :( Owszem mogłam ją wziąć pod pachę ale co dalej? Skąd mogłam wiedzieć, że szczeniak w wieku sześciu tygodni już sam je.. Brać ją od szczeniaka nie chciałam...Ze szczeniakiem nie było jak bo był w komórce i nie wychodził.... Po tym jak ją ostatni raz widziałam i zobaczyłam w jakim jest stanie, chciałam ją dać do hoteliku przy lecznicy ale kategorycznie mi odmówili bo ona nie ma żadnych szczepień DT też się bał i nadal boi, bo tam mają w tej chwili już osiem psów na tymczasie..(w tym ósmy ostani nabytek z pooperacyjną sepsą) Dlatego się boją wprowadzać nowego psa... Ja nie mam jej ani jak,ani gdzie przetrzymać po szczepieniu na okres kwarantanny...Nie mam jak nawet pójść z nią do weta i się nią zjąć tak jak trzeba... CI LUDZIE MIĘLI JUŻ RÓŻNE PSY - MAŁE i DUŻE -JAK ZDECHNIE JEDEN BIORĄ NASTĘPNEGO...CO MAM ROBIĆ? ODKUPOWAĆ PO KOLEI? Wybaczcie jest mi ciężko, że tak to wszystko wyszło ale są pewne rzeczy których nie przeskoczę... Dodam jeszcze, że tu co drugi dom, to jest taki i to wcale jeszcze nie jest najgorsza sytuacja - dzieci tych ludzi chodzą czyste i zadbane oni sami pomimo takiego a nie innego trybu życia też nie wyglądają na jakiś meneli - wręcz przeciwnie... To jak tu traktuje się wiejskie psy to osobny temat... Nie chcę się usprawiedliwiać i może to wygladać jak chce - może rzeczywiście, to co robię jest o "du.. potłuc" ale ja tu mieszkam i muszę jakoś z tymi ludżmi dalej żyć - kto mieszka na wsi ten mnie rozumie... Mieszkamy tu od niedawna i proszę mi wierzyć, że relacje ludzi na miejskim osiedlu z relacjami na wsi między sąsiadami są diametralnie różne... Wiem Oktawio, że zawsze mówisz to, co myślisz i dobrze. Podziwiam Cię za to co robisz i że robisz naprawdę kawał dobrej roboty dla tych wszystkich bid..I zawsze pomagasz w potrzebie w zdawałoby się beznadziejnych przypadkach.I że można na Tobie polegać - wiem, bo tego osobiście od Ciebie zaznałam... Ale postaraj się też zrozumieć, że ja nie zawsze mogę tu napisać wszystko co bym chciała... Wszystko co było JAK i DLACZEGO...
  5. Soprawa ma się tak. Szczeniaka chcą sprzedać za trzysta:-o:-o:-o PLN Ja na to nie idę...Zaproponowałam 100PLN i pół litra... Dzisiaj dowiedziałam się, że w niedzielę szczeniak idzie na giełdę...A jak go nie sprzedadzą za te trzysta zeta, to zostawią dla siebie...Bo chcą prowadzić "hodowlę"...:shake: Ala jest najprwdopodobniej u babci - jak się dowiem gdzie ta babcia mieszka, to pójdę do niej i zaproponuję 100PLN za sukę... Boję się żeby to tylko nie była wymówka ... Oby Ala żyła... Ali nie widziałam- co prawda mnie nie ma teraz w domu ale i TZ też jej nie widział... Dziura w płocie zabita paletą tak, że nie mam jak podejść bliżej szopy żeby sprawdzić czy tam jest Ala.. Ala też się teraz nie ma jak do mnie wydostać -choćby i tam była.. Suma sumarum czekam aż zmiękną w sprawie szczeniaka a Ala jak się tylko pojawi to...No wiecie co... O rany...
  6. Beatko kochana :loveu:Foksia pod Twoją opieką wypiękniała i nabrała ciałka - jest prześliczna. Nie mogę się na nią napatrzeć...
  7. Ciężko mi teraz myśleć o tym wszystkim... Boję się co przyniesie jutro... Dopóki u sąsiadów nie pojawiło się niemowlę, to psina mieszkała w sieni i przynajmniej miała tam względnie ciepło....Często bywała głodna - jak z resztą wszystkie pojawiające się tam psy - więc przychodziła do mnie po coś do jedzenia i picia(bo wodę tutaj rzadko kto psom daje...:shake:)- przy okazji dawałam tabletki od robaków i kropelki od pcheł... Ogólnie biorąc nie była w tak kiepskiej kondycji jak teraz...No a teraz jest okropnie przerażona i wygłodniała, przerażliwie wygłodniała... No i dostała kopa do komórki... Szczenną sukę wywalili do komórki...:-( Astra ja jutro do Ciebie zadzwonię jak sunia jeszcze żyje. Bo nawet jak ją odkupię z tym szczeniakiem, to muszę ją zaraz gdzieś ulokować...Może uda mi się ją na parę dni upchnąć w sprawdzonym domu tymczasowym, choć tam już jest full komplet ...Ale może się zgodzą ją przetrzymać... Napisz mi czy jest szansa żeby ktoś po nią przyjechał... Wiem, że masz małe dziecko ale ja nie wiem, czy wydolę podwieść ją do Ciebie... Do siebie jej wziąć na prawdę nie mogę (nie chce pisać na forum o szczegółach ale wierzcie mi nie mogę) Brawo tomcug...
  8. Cioteczki super się czyta takie wiadomości a zdjęcia fajniutkie... Eeee... tam, to tylko takie facetów gadanie - Mój TZ też mówi ,że tylko lubi Astki i że Astki są "jego" a na "moje" shih- tzaki woła [SIZE=4][B]"konusy"[/B][/SIZE] i też mówi że ich [SIZE=3][B]nie lubi[/B][/SIZE] ale ja wiem, że je lubi i to bardzo...;) Jagula - Foksiula cuuudna...
  9. No tak Malagos ...Ty śpisz z Majeczką...;) A ja ze swoimi trzema shih- tzkami... Wiec zaręczam że jest milutko i cieplutko z takim termoforem.. Chociaż podniosę malutką... Śliczna mordeczka.... Idalia,ciocia Malagos ma słabość przede wszystkim do ratlerków...:)(patrz awatar cioci Malagos;))
  10. Z tą sunią to nie jest tak prosto... byłam u sąsiadów.... Jednak nie zastałam sąsiadki - był tylko jej mąż... Okazało się że ją pobił i ta z trojgiem dzieci uciekła do swojej matki...Będzie w pobniedziałek bo najstarsza chodzi do szkoły.. On oczywiście mi tego nie powiedział tylko drugi sąsiad... Nie chciał pieniędzy ani pół litra darł się że to nie jego suka tylko "kobity" i z nią mam wszystko załatwiać bo to "kobita" za nią zapłaciła... Szczeniak najprawdopodobniej nie żyje i Ali też nie widzę chociaż zakradłam się z tyłu ich domu i wołałam ale nie przychodziła... Do szopy nie mogłam się dostać bo dwie pozostałe suki tak się darły że sąsiad zaraz wyszedł ale mnie nie zauważył...Nawet karmy nie zdążyłam im sypnąć... Dzisiaj jak tylko mogłam wyglądałam i wołałam Alę ale jej nie było - nie słyszałam nawet jak szczeka... Boję się że jest za póżno nawet dla niej..Ale mam nadzieję że i ona i szczenię jednak żyją.. Dzisiaj nie mogłam tam pójść bo sąsiad tłukł się coś w tej szopie pomimo niedzieli... :placz::placz::placz: Jedzenie jest na śniegu bo mała jest przerażona i nie umie lub nie chce jeść z miseczki - pewnie w miseczce nigdy nie jadła albo się boi, nie wiem.. Watek założę jak się dowiem czy oboje jeszcze żyją... Malagos wybacz ze ja znowu u Majeczki to piszę...
  11. Mona - Trzymam kciuki za Ciebie i syna... Przeczytałam o tej chorobie shih- tzki... Boże....:placz::placz::placz:
  12. Doradżcie jak ją mam wyciągnąć? Jest u mioich sąsiadów ale to prawie patologia... Jak zaproponuję pieniażki ,to mogą się nie zgodzić choćby i mnie na złość... Nie wiem czy szczeniak bez niej przeżyje i czy wogóle przeżyje... Jak ją ukradnę po zaproponowaniu odkupienia jej to będą mnie podejżewać a ze złości mogą zrobić wszystko(boj się o swoje psy) Wątku jeszcze nie założyłam... Może wieczoram jak będę miała chwilę. Może ktoś ma jakiś pomysł co zrobić? Kochani piszcie do mnie na PW żeby wątku Majeczki nie zaśmiecać.. Jak założę wątek to podam link...
  13. Ona ma z pięć lat a szczeniak? Kurcze nie mam pojęcia bo on taki malutki jest...:-( Ale tak do półtora miesiąca chyba ma... Muszę już kończyć. Postaram się jutro wpaść choć na chwilkę... Małgosiu dziękuję....
  14. [quote name='malagos']Dziś wyczytałam w starej ksiażce o psach, ze najbardziej pożądany u shih-tzu jest biały koniec ogonka! :evil_lol:[/quote] To prawda ale tylko w łaciatym umaszczeniu - pożądana(ale nie wymagana) jest biała "gwiazdka" na czole i biała końcówka ogona"...Ale każde umaszczenie jest dopuszczalne a nawet dopuszczalne są jasne oczy i brązowy nos przy umaszczeniu błękitnym...;)
  15. O tak...Wyobrażam sobie Twoją radość...:roll::lol::lol::lol: Z tego wynika że Niki pozwala sobie nareszcie na bycie shih- tzakiem - szczęśliwym shih-tzakiem... Dzięki za wspaniałe wieści...:multi::multi::multi:
  16. Zdjęcia niewyrażne bo sunia się bardzo boi i ucieka... Oczka w opłakanym stanie... Klejąca ropa się z nich leje... Tak nie widać jak jest chudziutka bo ma dłuszą sierść ale to skóra i kości... Właśnie po Twojej informacji dostałam ten telefon...
  17. Małgosiu przepraszam za offa ale przed chwilą miałam tel. w sprawie tej malutkiej suni... Wklejam zdjęcia - wklej je jek możesz na tym watku gdzie ktoś szuka pieska. Iwonka(ta u której była Majeczka)zgodziła się ją wziąć na tymczas ale jak ja ją mam tam zawieść...:placz: A co gorsze wyciągnąć -chyba ją normalnie ukradnę, tylko co ze szczeniakiem:placz::placz::placz: Zaraz wkleję zdjęcia Ali bo takie ma imię -ona waży półtora no góra dwa kilo..
  18. Cioteczki miałam zapalenie płuc..Ale już lepiej... Bianeczko napisz czy dotarła przesyłka. Oktawia wielkie buziaczki dla Ciebie.
  19. Nareszcie wlazłam na wątek Kobusia... Leżę w łóżku z gigantycznym przeziębieniem więc mogłam sobie na to pozwolić. Nie martwcie się cioteczki, wrócę tu tak szybko, że nawet nie zauważycie ,że mnie trochę nie było..;) Pozdrowienia dla Kobusia i wszystkich podopiecznych Bianeczki. Bianeczko trzymaj się dzielnie w walce o maluchy.Sercem jestem z Tobą! Uściskaj Oktawio moją ulubienicę oraz całe swoje "towarzystwo" ale w szczególności starego pekinka - biedusiek kochany... Tylko ostrożnie cobyś go nie udusiła...;)
  20. Bardzo się cieszę, że tak to się kończy... A właściwie, to dopiero się zaczyna nowe życie suni... SUUPER!
  21. A ja jeszcze w łuziu...:roll::roll::roll: Ale dzięki temu choć na chwilę jestem z Wami...
  22. Cudownie! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Ewadr nie zapomnij o shih- tzaku Aurze. Może znajdziesz i dla niej kochający dom? Bo coś mi się zdaje, że niedługo będę szukała odpowiednich opiekunów... Na takich samych warunkach jak Nikola. Aura ma 4 lata, jest grzeczna i pieszczocha też z niej straszna...
  23. Dziękuję kochani - dzisiaj położyła mnie choróbsko do łózia więc przesyłam buziaczki dla wszystkich:buzi::buzi::buzi::buzi:
  24. Cioteczki jaką tam staruszkę...:roll: Tośka ma ok.5 lat!:multi: To w schronisku zrobili z niej babcię... Tosia wspaniale bawi się piłeczką, szaleje po domu i jest "straśnie" przytulaśna...I bryka jak młody źrebak... Ma rozpoczętą kurację coby się tak nie odrapywała ( nie podają jej sterydów) Sterylka i ząbki będzie miała robione jak zdrówko pozwoli - na razie adoptuje się w nowym miejscu...:) Tośka jest noszona na rękach i jeździ z Pańcią do pracy coby sama nie zostawała...:cool3: Szczęściara co?:loveu::loveu::loveu: Acha poproszę nową Pańcię coby zdjęcia mi podesłała albo sama tu nam wkleiła..
  25. [SIZE=4][COLOR=Red][FONT=Comic Sans MS][SIZE=5]Oktawia nie bij[/SIZE][/FONT][SIZE=5]![/SIZE] [/COLOR][/SIZE];):oops: Ucałuj całą swoją gromadkę (gryfoniki tudzież inne, też przecież kocham...:evil_lol:) Bella już piszę Ci PW - Aaaa..I podaj mi swój telefon...
×
×
  • Create New...