-
Posts
3511 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agnieszkal2
-
Dzis na wieczornym spacerze panienki spotkaly przystojnego kawalera:)Tania niczym torpeda okrazala go,plącząc smycze,zreszta on tez wariowal, wiec co chwile ja i jego pani bylysmy owinete w smycze niczym kokony pajaka ptasznika;)[IMG]http://img246.imageshack.us/img246/4251/rotationofdsc00367ue0.jpg[/IMG] Za to Nuka, ktora ma cieczke, jak zawsze pilnowala swojej cnotki:) Kiedy tylko zbliza sie do niej jakis mezczyzna,natychmiast podwija ogonek i warczy "ssspadaj!":evil_lol: [IMG]http://img246.imageshack.us/img246/8683/rotationofdsc00361nf3.jpg[/IMG]
-
Hmm...jakby to powiedziec..:)ja mowie wtedy "przepraszam Wasza Wysokosc,czy moge sie obok polozyc?" Zwykle ksiezniczka pozwala,wiec jakos znajduje sobie miejsce do spania:evil_lol:Oczywiscie w nocy nastepuja liczne rotacje,i budzac sie rano widze albo dwie ksiezne w swoich legowiskach,albo spi ze mna nuka na odmiane,choc wieczorem byla przy mnie Tania:evil_lol:
-
Juz Wam mowie - czyms sie albo zatrula,albo polknela byc moze duzy kawalek "kosci" z wapniem,ktore im wczoraj dalam...albo zjadla cos,o czym nie wiem..na pewno nic niejadalnego,bo ona nie rusza niczego takiego... A vetka dala jej antybiotyk, srodek przeciwbolowy i parafine. Fakt,ze Nuka szybko odzyla:)Pozniej nie bylo mnie kilka godzin,jak wrocilam,z ulga zobaczylam pedzaca Nuke w moim kierunku:)Wyraznie czuje sie duzo lepiej!Ale strachu mi napedzila...
-
Dzis Nuka napedzila mi strachu...polozyla sie w legowisku i przestala sie ruszac! Nie przychodzila nawet na imie... dopiero,jak otworzylam puszke z jedzeniem,powoli podeszla,powolutku zjadla i z powrotem polozyla sie.Na zaczepki Tani albo nie reagowala,albo powarkiwala,caly czas lezac bez ruchu...Na spacer wyszla w trudem,widac bylo,ze cos ja boli...prawie doczolgala sie do lecznicy.Tam bardzo mile panie doktor zaraz doprowadzily ja do stanu uzywalnosci:)Tania widzac Nuke na stole chodzila w kolko i piszczala,tak,jakby sie martwila o siostrzyczke...Najlepsze bylo to,ze kiedy od wizyty minelo pare minut - Nuka zapomniala o bolu! Zaczela znowu ciagnac,skakac po trawie,a mi spadl kamien z serca:)
-
Dziewczynka w ogole jest niesamowita..powiedziala,ze jak bedzie dorosla,to chce zbudowac schronisko,gdzie wszystkie zwierzeta beda szczesliwe,bedzie bardzo kolorowo i nie beda zamkniete w klatkach...mysle,ze Tania i Nuka wyczuly,ze ma dobre serduszko,i Tania wpuszczala ja do swojego legowiska,a Nuka polozyla sie z nia na lozku i strzegla jej cala noc:)