Jump to content
Dogomania

DzielnaLili

New members
  • Posts

    1
  • Joined

  • Last visited

DzielnaLili's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

  • Conversation Starter

Recent Badges

0

Reputation

  1. Cześć wszystkim, przychodzę do Was, bo moje serce pęka z bezsilności i strachu, a moje nerwy są na wykończeniu. Szukam wsparcia i doświadczeń osób, które mają pieski w podobnym wieku i z podobnym zestawem leków. Moja ukochana Lili to 14,5-letnia suczka maltańczyk. Ma zdiagnozowany zespół Cushinga o podłożu przysadkowym (guz w głowie wyszedł w rezonansie, dodatkowo zmiany mikronaczyniowe). Ostatnio przechodzimy przez potworny kryzys – Lili zaczęła mieć ataki neurologiczne (wczoraj o 16:30 i dzisiaj rano o 7:40, oba podczas snu: gwałtowne wyprężenie szyi do tyłu, krzyk/wokalizacja i bezwiedne puszczenie moczu). Pomiędzy atakami minęło zaledwie 12 godzin... Poza samymi atakami Lili na szczęście chodzi, ma apetyt i normalne samopoczucie. Jesteśmy pod opieką świetnego lekarza (endokrynologa), ale potwornie się boję, co będzie dalej. Lili bierze obecnie bardzo mocny zestaw leków: Dostinex (na obkurczenie guza przysadki) Benakor (właśnie zwiększyliśmy z 1/2 na 3/4 z powodu skoków ciśnienia) Lodisure (na stałe na nadciśnienie) Gabapentyna (1/2 wieczorem, ma chronić główkę i działać przeciwbólowo na spiętą szyję) W najbliższej przyszłości (po badaniach kontrolnych krwi i ustabilizowaniu tych obecnych ataków oraz ciśnienia) mamy w planie wdrożenie Trilotabu (Trilostanu) na samego Cushinga. Stoimy też przed decyzją o wdrożeniu Clopidogrelu, ale czekamy na stabilizację. Chciałam Was zapytać – jak Wasze pieski, zwłaszcza starsze staruszki, czują się z tą chorobą? Czy u kogoś też pojawiały się takie ataki z wyprężaniem szyi na początku leczenia, zanim leki na ciśnienie i Dostinex zaczęły w pełni działać? I najważniejsze – jak Wasze psy reagowały na wdrożenie Trilotabu (Trilostanu)? Czy ten lek przyniósł u Was upragnioną stabilizację? Jak znosiły go Wasze staruszki przy problemach neurologicznych/naczyniowych? Będę wdzięczna za każde słowo wsparcia i Wasze historie. Czuję, że zaraz oszaleję ze strachu o moją małą dziewczynkę...
×
×
  • Create New...