agnieszka a propo "chodow u Gory" to mnie to zostaw:lol:
wy dzialacie a ja tylo sledze wiec chociaz cos sie postaram
niestety jestem uziemniona przez 12-miesiecznego synka i chwilowy brak TZ takze na dogo udzielam sie tylko biernie.
moj maly tez chory- jakas epidemia???
Mysle ze pomysl z wizyta w schronisku i okazaniem zainteresowania psem to strzal w dziesiatke (sama tez tak w nocy wymyslilam ale nie chcialam tutaj sie madrzyc)
beda sie bali zrobic z nim cos glupiego
a nam to da wiecej czasu
w pracy mam wiecej czasu niz w domu wiec od jutra bede stale sledzic watki transportowe na dog (chociaz tyle)
prosze tylko odwiedzcie to schronisko , szkielecik jest taki piekny.
naleze do klubu rr i 2 tyg temu takiego samego chudaska klubowicze wyciagneli w czestochowie.
po trzech dniach ustawial suki a po 10 jest go 2 razy wiecej i ma nowy domek
pozdrawiam