Dorotko nie dam rady pojechać dzisiaj do schronu więc nie wiem co u niej- ale mam nadzieję ,że staruszka jakoś sobie radzi - choć to dla niej na pewno bardzo trudne.Może się wyjaśni co z tym czipem -ja osobiście mam przeczucie , że ją jednak wyrzucono ale obym sie myliła!