Jump to content
Dogomania

ewatonieja

Members
  • Posts

    12699
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewatonieja

  1. gdyby to było we wtorek albo w poniedziałek to ok ,ale w środe jestem juz w pracy :( dołożyć sie moge symbolicznie 10 zł bo czeka mnie batalia o Altera :(
  2. nie robimy gdyz nie mamy wstepu do boksów gdzie mieszkaja [B][U]psy w ilości większej niż 1- 2[/U][/B] ,to tylko Julia może
  3. Nie odwracaj oczu od tego psa i jego cierpienia!! [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/33860156.jpg[/IMG]
  4. [quote name='Szyszka'][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images22.fotosik.pl/44/43399b6f5d3eae63.jpg[/IMG][/URL] tak patrzy i czeka każdego dnia, czy ten widok wzrusza tylko na? Niemożliwe.:placz: :placz: :placz:[/quote] POMOCY!!!!!:placz::placz:
  5. :placz::placz::placz::placz: nie pozwól jej dłużej cierpieć!!!!
  6. myślisz ze to coś zmieni? sterylizacja? ten zabieg może być przeprowadzony , na prośbe przyszłego właściciela
  7. smutna i stęskniona - te epitety doskonale pasują do Wiki :placz:
  8. Janku nie poddawaj się ,jestes przy budzie to zwieksza twoje szanse na adopcję!
  9. [quote name='irenaka'][IMG]http://img150.imageshack.us/img150/5622/laura40ym2.jpg[/IMG][/quote] Ona czeka na Cebie!! przytul Laurę do serca!!
  10. dostałam mejla :( :"BElla wraca do zdrowia i formy, juz nawet sierść ma lepszą,apetyt nie powiem......A poniewaz uwielbia ludzkie zarcie ,to procz karmy pieścimy ją wszystkim co sami jemy.Maluchy są rozkoszne,bardzo urosły i rozrabiają az miło. Mają juz ząbki więc dajemy im juz jesc oprocz tego co Belka karmi.Niestety termin zapoznania z moimi sukami sie odwleka bo Bella jest nadal agresywna,Czekamy cierpliwie ale sytuacja jest dosyc trudna.Kochamy je wszystkie i mamy nadzieje, że i one sie pokochają." to na prawde cięzka sytuacja :-(
  11. tacy sami jak ci co przechodzili koło Synusia tez w drodze do kościoła [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=59816[/url]
  12. po pierwsze każdy kto kocha psy wie ,że one umieraja a nie zdychają :shake: co za potwarz, cholerne babsk0,nudzi jej sie :/ niech się wnukami zajmie
  13. cudownie prawda? a z takiego Rottka ... jednak adopcje pilotowane przez Fundacje nie sa chyba zagrożone takim finałem?
  14. zaproponowałam Laurę na tym wątku [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75314&page=2[/url] rozwijac się w tym temacie czy odpuścic?
  15. z ciasnego balkonu do ciasnego boksu, bedzie tylko gorzej :-(
  16. no to Szwecja wchodzi w gre czy Szwajcaria? :cool3:
  17. Lusia ma wspaniały szczek :) dzisiaj wzięła ode mnie psi smakołyk, ciagnie ja do ludzi,ale pogłaskac ja można tylko na własna odpowiedzialność
  18. [quote name='julia.zuzanna']słuchajcie - potrzebna jest reklama dla Luki była próba przeniesienia jej do budy, ale buda odpada, bo ona się bardzo boi, zaczyna panikować i mogłaby się udusić na łańcuchu jakby zaczęła się szarpać wygląda na to, że jest skazana na chowanie się w budzie w pełnym boksie, a co to oznacza chyba nie muszę dodawać dt albo dom stały, potrzebuje kontaktu z człowiekiem, więc hotele też raczej odpadają[/quote] reklama= ogłoszenia,allegro itp?
  19. ja tam jestem pod duzym wrazeniem, na to czekalismy :)
  20. jestem w kontakcie z panem spod Wa-wy ,bardzo konkretnym, spodobał mu sie Aman i z wyglądu i z charakteru :) " To się nie da spokojnie oglądać, choć w mojej okolicy jest "tradycja" porzucania psiaków. Z miasta przyjeżdżają z psami a wracają sami - przez całe moje dość długie życie mam psiaki z ulicy. Obecnie mam sunię też wziętą z ulicy. Ostatnio niewiele brakowało a dopadłbym takiego orła (niestety udało mu się odjechać) podjechał do brzegu lasu wypuścił pięknego psa i odjechał pełnym gazem, jak mnie zobaczył wyłączył światła i nie mam numeru - była już mocna szarówka. Na drugi dzień rano psiak jeszcze był, brał jedzenie i liczyłem, że uda się go obłaskawić. Niestety pobiegł gdzieś dalej i słuch po nim zaginął. Natomiast wracając do sprawy, oczywiście, jeżeli decyduję się na zwierzaka to znaczy, że mam dla niego środki finansowe, lecznicę, w której znajduje się przynajmniej część historii przebiegu leczenia moich psiaków. W sprawie wizyty przed adopcją, to nie tylko nie mam nic przeciw, ale pewnie bym wymagał od "Was" pomocy. Wszelkie zabiegi - zgoda zależna od zgody "mojego" weta - jestem przeciwnikiem wykonywania zabiegów na zapas bądź na wszelki wypadek. Wakacje, taaaa , dawno nie byłem Poprzednio dawno temu mój ONek, którego z nami już nie ma został na ogrodzie z otwartym dla niego pokojem, a codziennie miał dwie wizyty siostry, która z nim spacerowała i go karmiła. (ale to dawno - ubiegłe tysiąclecie), teraz nie ma problemu z zabraniem psiaka do domu wczasowego, ale jest problem z moim czasem na wyjazdy. Jaki mam jeszcze problem, mała trochę chorowała i nie ma aktualnych szczepień, w najbliższych dniach ma mieć badania kontrolne, i jak wszystko będzie ok, to ją zaszczepimy. I wtedy można myśleć o spotkaniu psiaków. A jeszcze lokalizacja - mieszkam na pograniczu Warszawy i lasów Legionowskich, mam domek z ogrodem (będącym oazą dla różnych dzikich zwierzaków - w tym roku zadomowił się nawet młody zaskroniec - ciekawe czy na długo)"
  21. hmmmm trudno ,ale może opowie nam Pan o wrażeniach z wizyty?
  22. [quote name='luka1'][URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images21.fotosik.pl/67/e1dfe923f843f020.jpg[/IMG][/URL] Nie chcesz iść do schroniska to tu popatrz na smutek psiaków. Może coś drgnie ci w piersi, jakiś motylek?[/quote] Czekają,smutnieja traca wiarę w dobrych ludzi :placz:
  23. Wiki to bardzo niesmiała sunia,nie ma szans przebić się do krat!
  24. Patrz sercem !ona tak długo czeka i jest bardzo samotna!!
×
×
  • Create New...