o tym psie który jest kolegą Lubka, powiedziała mi sporo Pani Agnieszka z biura, pies m poważne problemy z przewodem pokramowym, jakiś kretyn leczył go na stawy(pies nie bardzo umiał poruszac się tylnymi nogami) ludzkimi lekami, błonę przewodu ma zniszczoną przez to, miał krwotoki i rozwolenienie,dostaje specjalne jedzenie i jego stan sie polepszył, ma ok 8-9 lat, jest łagodny,lubi kontakt z ludzmi, potrafi ładnie chodzić na smyczy,nie ciagnie nie szaleje, toleruje psy i sunie,więcej na pewno o jego stanie powie Pani Agnieszka( to ta Pani ,która miała Mabyna/lotusa[nie pamietam] w domu)