Jump to content
Dogomania

Jenny19

Members
  • Posts

    4331
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jenny19

  1. moja sunia w dzień sypia w kuchni sama sobie wybrała miejsce i tam ma kojec, bo ona lubi być w centrum uwagi i widzieć wszystko i wszystkich, natomiast w nocy przenosi się do mojego łóżka...na początku jak była jeszcze szczeniakiem to spała w swoim kojcu tyle że na moich kapciach i pózniej tak sie przyzwyczaiła spać na kapciach że np jak wstałam rano i myłam sobie żeby to ona mi się układała na kapciach....ja szłam do kuchni żeby zrobic sniadanie stałam przy krajalnicy a ona przychodziła i układała mi się na kapciach...strasznie to rozczulające było:eviltong: a pózniej pojechalismy do kuzynów i tam spalismy na materacach i spryciula sie ryła do nas i tak już jej zostało...próbowałam ją w domu tego oduczyć ale ona czekała w kojcu jak usne i cicho wślizgiwała się do mnie...
  2. neska wogóle nie reaguje...poprostu to olewa...jak była mała w wakacje byliśmy u babci na wsi gdzie był tzn "odpust" też masa petard i fajerwerków przez pare dni więc sie przyzwyczaiła i teraz nie robią na niej większego wrażenia nawet jak wybuchną w poblizu
  3. no coż ja równiez bez grzechu nie jestem pare razy zdarzyło się ze neska oberwała klapsa...ale zauważyłam ze nie daje to żadnych efektów bo ona ma bardzo twardy tyłek:lol: więc jak coś to podnosze na nią głos , wet mi radził żebym ją chytała za kark jeśłi chce ją skarcić i przytrzymywała w pozycji leżącej ale ona reaguje na to agresją strasznie nie lubi być przytrzymywana dlatego nigdy nie udało mi się jej nauczyć komendy leżeć... natomiast nie rozumiem ludzi którzy biją psa np smyczą albo kijem....pamiętam że kiedyś rzucałam nesce patyki na dworze i podeszła sasiadka ze swoim psem, i w momencie kiedy uniosłam patyk do góry on się skulił i zaczął piszczeć...sąsiadka wyjaśniła ze pare razy jej pies oberwał patykiem na spacerze za złe zachowanie...dla mnie to głupie psu patyk czy smycz powinny się kojarzyć z czymś pozytywym a nie z karą
  4. neska najpierw chodziła w półkolczatce teraz nosi kolczatki...też miałam opory ale bez kolczatki to już wogóle nie dałabym sobie rady...smutna prawda jest taka że za przewodnika stada uznała mojego tatę a mnie albo kompletnie nie słucha albo bardzo mało...a co do kolczatki to większych efektów nie widze przy półkolczatce sie tak wycfaniła że ją obracała na drugą stronę teraz już nie da rady ale wątpie żeby coś czuła bo ma bardzo grubą skórę i gęsto futro szczególnie na szyi
  5. Neska jest przed sterylką bo weterynarz uznał że trzeba poczekać aż skończy 1.5 roku...i własnie ma pierwszą( i mam nadzieje ostatnią) cieczkę...dla mnie to jest koszmar...nie da się z nią wyjść na spacer bo tłum adoratorów waruje pod drzwiami, psiukacze nic nie dały majtki zdarła po paru minutach , i całą swoją energię(a ma jej masę) wyładowuje w domu...moja znajoma ma suczke szpica nie planowali sterylizacji bo dużo osób było zainteresowanych szczeniakami dostawała zastrzyki hormonalne i skończyło się to ropomaciczem i przymusową sterylką...więc ja nie chce ryzykować zresztą nie planuje potomstwa (nieplanowane też nie wchodzi w grę:eviltong:) nie wyobrażam sobie zgraji szczeniaków w mieszkaniu jedna neska dała nam nieżle w kość, zresztą byłby duży problem ze znalezieniem im domów bo neska jest dość dużym psem tzn składakiem...mojej znajomej suczka uciekła podczas cieczki i efektem było 9 szczeniąt....wszystkie utopiła..to taka smutna puenta na koniec :p
  6. a ja mam suczkę mimo iz przez całe życie twierdziłam że jak pies to tylko...pies;)ale wyszło jak wyszło i mam suczke....chyba jest jakaś nietypowa bo napewno nie można o niej powiedzieć ze jest grzeczna miła spokojna itp wręcz przeciwnie...w gruncie rzeczy jestem zadowolona jedynym minusem jak narazie jest cieczka( własnie ją przechodzimy....tak bo dla nas obu to baardzo ciężki okres:eviltong:) a przynajmniej mam ten komfort psychiczny że jak ją zabieram do kogoś to nie musze się martwić że mu obsika kąty...bo niestety to się zdarza przyszła do nas znajoma ze swoim psem i ten jak gdyby nigdy nic obsikał nam lodówke...następnym razem prosiliśmy żeby przychodziła bez niego:lol:
  7. moja sunia wabi się Neska...jak jej wymyślałam imię wydawało mi się że będzie orginalne i rzadko spotykane...ale na jednym spacerze jakiś koleś mnie zgasił że osobiście zna z 10 Nesek...:eviltong:
  8. też miałam taki problem mimo że moja psinka dostawała witaminy, okazało się że te które jej kupiliśmy były słabo przyswajalne przez jej organizm( przynajmniej tak twierdzi weterynarz) zmieniliśmy więc firme i teraz jest ok...
×
×
  • Create New...