Mi się nie podoba. Zraziłam się do tej fryzjerki :angryy:
A okna to tylko te i jeszcze w jednym miejscu są takie wielkie i wypukłe, więc Aris bez problemu na nie wskakuje. Te akurat są bez kwiatków (bo za duże słońce w to miejce świeci), na drugim są kwiaty i zabraniamy mu tam wskakiwać ;) Reszta jest zwyczajna. Nie mamy balkonu, więc Aris musi się zadowolić oknem i tylko, bo podwórko jest zabetonowane (pod nami jest sklep) :shake: