to fakt, ale wydaje mi się że nikt go niestety nie szuka, i przeszłości wcale za wesołej nie miał, co nawet sam Pan Weterynarz stwierdził boi się ruchów jakiś w koło niego, ale tylko widać to po oczach i ciele, zero agresji, nawet kiedy jadł mi z ręki to tak delikatnie chwytał żeby zjeść, bity był mi się wydaje, i np jak jechaliśmy z nim co jaka dziurka na drodze strasznie wtedy się bał, nie wiedział aż co robić, bidula musiał przeżyć coś okropnego..