Jump to content
Dogomania

Betbet

Members
  • Posts

    6276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Betbet

  1. a ja rozumiem i jesli dobrze zrozumiałam to....no nie rozumiem jak to się stało i skąd taka zmiana..ale jeśli naprawde dobrze rozumiem to rewelacyjnie!!!!!!!!!!!!!!!!!
  2. ponka nie jestem pewna czy takie szczęście...no ale najwazniejsze teraz, żeby Hektor nie zniknął nam z tego świata zupełnie opuszczony w oddalonych boksach...
  3. tak, uważam że w takiej sytuacji on powinien mieć osobny wątek, bo przy alasce ginął, nie można było znaleźć jego zdjęc...
  4. OGŁASZAM ALARM! ALARM DLA PSA HEKTORA! Hektorowi świat zawalał się już kilka raz. Porzucony i przywiązany w kagańcu pod bramą schroniska 7 lat temu, chorował i otarł się o śmierć. Dziś jest zdrowym staruszkiem, któremu znów wszystko runęło na głowę. Hektor do tej pory walczył ze smutnym losem jak tylko potrafił. Przystosował się do schroniskowego życia, zaprzyjaźnił z innymi psami. Jego najukochańszą towarzyszką z boksu była Kama- owczarkowata suczka. Tak poczciwie razem wyglądały… Hektor to przytulasek, misiek, który za łakocie przecisnąłby się przez kratki. Uwielbia pyszności, prosi o nie, wdzięczy się jak potrafi. Kama była spokojna, tak smutna, kilka dni temu odeszła niczyja, bezdomna… Okazuje się, że dla Hektora był to przepotężny cios. Ktoś pomyśli- przecież to tylko pies. Tak, TYLKO pies ma rozdarte wnętrze, bo zniknęła jego jedyna pociecha i ostoja – najlepsza przyjaciółka Kama. Niestety nieszczęścia piętrzą się. Do niedawna Hektor był w boksie, z którego wolontariusze mogli zabierać go na spacery. Sytuacja schroniskowa sprawiła jednak, że obecnie jest w kojcu niedostępnym i niewidocznym. Niewiele na to można poradzić, gdyż nasze schroniska toną w psach, a kolejnych porzuconych przybywa. Hektor gaśnie. Jedyne chwile radości to były te, gdy ktoś podszedł z łakociami, albo zabrał go z Kamą na spacer. W jednej chwili zniknęło wszystko. Nie ma Kamy. Nie ma spacerów. Nie ma łakoci. Za ile nie będzie Hektora? Jeśli masz kawałek podwórka lub kawałek podłogi i jesteś w stanie podjąć się zabrania Hektora do siebie – to prosimy zrób to. On już nie może czekać. Wolontariusze udzielą Ci wszystkich potrzebnych informacji, pomogą jeśli będzie taka potrzeba. Ten kto zaadoptuje Hektora nie zostanie sam. Hektor znajduje się w Trójmieście, ale zrobimy wszystko by znalazł dom nawet na drugim końcu Polski. Kontakt w sprawie Hektora: wolontariuszka Wiola 605325725 Oto Allegro Hektora: Strona przedmiotu - Aukcje internetowe Allegro Hektor wersja spacerowa...Tak radosny, ale spacerów już NIE MA... Wersja zimowa, gdy spacerów mniej...Hektor smutniejszy...Jaki jest gdy nie ma ich WCALE? Dziś miałam spotkanie. Takie spotkania mam co jakiś czas i ciągle przesuwam datę ślubu;)Wesoła ze mnie kobietka nie ma co. Uwielbiam odwlekać w nieskończoność i rzucać hasła: a może kiedyś... Cholera jasna, niech ten pies znajdzie dom, a będzie to znak, że jeśli nastąpią poważne oświadczyny od pewnego człowieka to ja je przyjmę... Love me tender, love me so:
  5. och Wiola, żeby jeszcze ten tekst i ogłoszenia coś pomogły...prawie dziś miałam nadzieję na dom dla Hektora, ale gdy wyjaśniłam ,że stary, że to że tamto... no nie da się...zamiast ustalania daty śubu ustalałam czy przyszły teść mógłby na działkę wziąć psa...no ale nie czuł się na siłach... kurde Hektor małżeństwo mi położysz hahaha! data jest, ale chyba nic z tego nie będzie Hektor. jak Cie wyadoptujemy teraz to się hajtam, jak nie...rezygnuję...a cóż...jesteś wart takiego postanowienia... długie rozmowy za mną...no! Hektorku do przodu. idź do domu a wtedy ja 10.10. 2010 o godz. 10:10 wyjdę za mąż....;);) a jak nie paskudo to zostanę starą panną! Wiola, załóżmy mu osobny wątek bez Alaski...błagam...niech Hektor ma swój watek i to jak najszybciej się da. Ze wszystkimi zdj,eciami. on tu tonie przy Alasce. Tak ja czuję, gdy przekopywałam watek. Hektor jest tu dodatkiem do suni. On musi mieć swój wątek.Brązowa...ja go zakładam... zmieńcie tytuł w tym tylko na alaskę Wątek Hektora: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10653222#post10653222[/URL] wiewióra Ty jesteś jego aniołem stróżem. Proszę Cię, zawitaj na tamtym watku i pisz tyle informacji ile się da o nim! jeszcze nocne allegro.padam na pysk.dajcie znać jak coś źle: [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=415523123[/URL]
  6. Tutaj bede dodawała linki tam gdzie już jest Hektor: [URL]http://www.vendito.pl/class.php[/URL] [URL]http://www.petworld.pl/add.html[/URL] [URL]http://ogloszenia.adverts.pl/[/URL] [B][URL="http://www.bewet**********/zwierzaki-w-potrzebie,20/ostatnie-wolanie-o-pomoc-dla-hektora,65.html#875"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://www.bewet**********/zwierzaki-w-potrzebie,20/ostatnie-wolanie-o-pomoc-dla-hektora,65.html#875[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL][/B] [B][URL="http://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=8517117#post8517117"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#0000ff]http://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=8517117#post8517117[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL][/B] [B][URL="http://www.ogloszenia.tasdj.pl/"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://www.ogloszenia.tasdj.pl/[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL][/B] [B][URL="http://petsy.pl/ogloszenia/8_Pomorskie/"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://petsy.pl/ogloszenia/8_Pomorskie/[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL][/B] [B][URL="http://www.hodowcy.com.pl/1788"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://www.hodowcy.com.pl/1788[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL][/B] chwilowo nie dam rady więcej..całe moje wolne slecze nad kompem,ten bazarek mnie wykonczyl, o mi sie 2 razy skasował;( musze elciec do miasta...
  7. To jest tekst do ogloszen Hektora. Jesli komus uda sie sklecic cos sensownego, to prosze podawac, wtedy podmienimy moj. Jesli sa jakies zastrzezenia- podawac, bardzo sie spiesze i pisałam w biegu. Nie mam kontaktów do ogłoszenia. Nie wiem na kogo podawać kontakt. Dlatego wsztrzymuje sie z ogłaszaniem, może wieczorem bede mogla coś porobić. [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [B]OGŁASZAM ALARM! ALARM DLA PSA HEKTORA![/B][/FONT][/SIZE] [B][FONT=Times New Roman][/FONT][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Hektorowi świat zawalał się już kilka raz. Porzucony i przywiązany w kagańcu pod bramą schroniska 7 lat temu, chorował i otarł się o śmierć. Dziś jest zdrowym staruszkiem, któremu znów wszystko runęło na głowę.[/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Hektor do tej pory walczył ze smutnym losem jak tylko potrafił. Przystosował się do schroniskowego życia, zaprzyjaźnił z innymi psami. Jego najukochańszą towarzyszką z boksu była Kama- owczarkowata suczka. Tak poczciwie razem wyglądały…[/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Hektor to przytulasek, misiek, który za łakocie przecisnąłby się przez kratki. Uwielbia pyszności, prosi o nie, wdzięczy się jak potrafi. Kama była spokojna, tak smutna, kilka dni temu odeszła niczyja, bezdomna…[/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Okazuje się, że dla Hektora był to przepotężny cios. Ktoś pomyśli- przecież to tylko pies. Tak, TYLKO pies ma rozdarte wnętrze, bo zniknęła jego jedyna pociecha i ostoja – najlepsza przyjaciółka Kama.[/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Niestety nieszczęścia piętrzą się. Do niedawna Hektor był w boksie, z którego wolontariusze mogli zabierać go na spacery. Sytuacja schroniskowa sprawiła jednak, że obecnie jest w kojcu niedostępnym i niewidocznym. Niewiele na to można poradzić, gdyż nasze schroniska toną w psach, a kolejnych porzuconych przybywa.[/FONT][/SIZE][/B] [B][FONT=Times New Roman][/FONT][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Hektor gaśnie. Jedyne chwile radości to były te, gdy ktoś podszedł z łakociami, albo zabrał go z Kamą na spacer. W jednej chwili zniknęło wszystko.[/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Nie ma Kamy. Nie ma spacerów. Nie ma łakoci. Za ile nie będzie Hektora?[/FONT][/SIZE][/B] [B][FONT=Times New Roman][/FONT][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Jeśli masz kawałek podwórka lub kawałek podłogi i jesteś w stanie podjąć się zabrania Hektora do siebie – to prosimy zrób to. On już nie może czekać. [/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Wolontariusze udzielą Ci wszystkich potrzebnych informacji, pomogą jeśli będzie taka potrzeba. Ten kto zaadoptuje Hektora nie zostanie sam.[/FONT][/SIZE][/B] [B][FONT=Times New Roman][/FONT][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Hektor znajduje się w Trójmieście, ale zrobimy wszystko by znalazł dom nawet na drugim końcu Polski.[/FONT][/SIZE][/B] [B][FONT=Times New Roman][/FONT][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Kontakt w sprawie Hektora:[/FONT][/SIZE][/B]
  8. eee ymmm no niewiele rzeczy umiem może robić informatycznie ale kiedys wpadlam na to jak podlinkowac bannerek;) co prawda ponoć robięt o jakas dziwną i okrężną drogą, ale grunt, że działa , nie? no i jak możecie to pomocy w podnoszeniu. kurde mam tak fatalne zdjecia, ze nikt tego nie kupi:( [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118054[/URL]
  9. tu macie [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10647989#post10647989"]LINKAAAAAAAAAAa [/URL]do mojego bazarku błagam o pomoc przy podnoszeniu bo w dzien mnie nie ma, bazarek spadnie
  10. dobra, teraz poslecze nad bazarkiem potem zrobie allegro i ogloszenia...tylko nie trojmiejskie...
  11. o nieee...o nieee...z Kamą się już pożegnałam w czerwcu i okazuje się, że o było ostatnie pożegnanie...ale Hektor? nieee no co no...wrócę i co..i on będzie ale i tak się nie da podejść ze smakołykami? przecież to był pierwszy łasuch.... no nie no prosze was... aaaaa:( Hektor!!!!!!!!!!!!jego trzeba stamtąd wyciągnąc za wszelką cenę! no dobra ja jutro mam niby wolne czyli nie wolne bo tysiąc spraw do załatwienia. ale Brązowa może ja sięrzucę an wszystkie strony ogłoszeniowe jakie znam i wyciągniemy Hektora do domu? tylko czy w ogłoszeniu można napisać, że właśnie Kama odeszła, że został sam i jeszcze trafił na tylne boksy (oczywiście ujmując to odpowiednio) czy nie wolno bo będą jakieś problemy?
  12. jak los da to jutro wystawie bazarek, ktory jednak ze wzgledu na moj tryb pracy bedziemy musieli wszyscy pielegnować, jesli zechcecie pomóc... mam prześliczną biżuterię od artrystów i drobiazgi
  13. czekam na zdjecia, bo wyobrazic sobie tego nie moge, a pojechać też ni ma jak...
  14. ja tak popatrzyłam na psy...a potem na dzieci...i właściwie niby takie pouśmiechane ale jak widze dzieci to też mięknę
  15. hm...no może z Rumii do Świnoujścia jednak nie dolatują...a ja teraz tu stacjonuję... spoko toper doszedł do siebie i poleciał. niestety w rękawicach nie mogłam sprawdzić co mu się tam stało w głowę więc owszem, byłam przez niego dotykana "skin to skin" ale jeszcze żyję. myślę, że nie nabędę strachu przed dzikimi zwierzętami dopóki coś mi się nie stanie. jakoś ja nie umiem pracować przez rękawice itp. jak nie pomacam dokładnie to nie wiem z czym mam do czynienia. Berka też macałam i dopiero po pomacaniu stało się zakochanie. uczucia troche mi już przygasły bo się go boję...ale myślę o nim wciąż z sentymentem wierząc, że kłamiecie z tymi jego szałami
  16. hmm ropuchy z wąsami to myślę, że ejst już w pewnym stopniu ewenement na skalę światową. ja jak na nie patrzęto stwierdzam, że ...gdybym kiedykolwiek nabyła takiego psa to zrobiłabym to egoistycznie. czułabym się wtedy nieco atrakcyjniejsza...:lol: a na kogo pojdzie karma i bon od Inez? pytam z ciekawosci...
  17. jaaaaaaaaaaaa nie wierze nieeeeeeeeee jaaaaaaaaaa o jaaaaaaaaaa ej nieeee to serio on? dzizas jakie to jest piękne, szczęśliwe i takie...takie czyjeś. takie Kogoś, z kimś, dla kogoś
  18. zdjecia tu du du zdjecia tu du du!!! miłośc czyni cuda
  19. cześc akucha...ale że co? przecież codziennie przynajmniej 5 minut jestem na dogo. z reguł nie moge nic napisać bo net zamula, ale staram sie przynajmniej minimalnie czytać o Was:)a w porywach lepszego działania netu i moich oczu pooglądać...
  20. Betbet

    Brązowa sucz

    ahaha...ahahahaahahahahahah! o nie mogeeeee zasmialam sie az naglos do komputera.ahahaha. "generalnie much było dużo"...wymiękłam buhahaahaha jakie minyyyyyy no nie mogeeeeee
  21. Pynia pulchra est... nie myllić z pulchna;)
  22. straz miejska nawet do mnie nie podeszla bo akurat byłam zajeta goścmi i latałanm gdzieś w środku budynku. wcisneli topera maluchowi i kazali zaniesc do mnie. nie mam pojecia skad im ten pomysł przyszedł bo tu mnie nikt nie zna...i malo kto wie ze sie zajmuje zwierzakami...albo mi sie wydaje że mało kto wie:P no w kazdym razie ja nie miałam wyjscia jak dziecko stało przede mna z toperem w ręku...wzielam topera, poszłam do ciemnicy i zimnicy starej pruskiej piwnicy... powiesiłam topera na ścianie.obejrzałam go, jest lekko ranny.tzn widać, że albo go jakieś zwierze zaatakowało alo co bo ma na grzbiecie zaschniętą krew. jutro sprawdze czy sobie poleciał, czy dalej wisi na ścianie a może spadnął już... jakby spadnął to kcesz na kiełbase? berek chchałam Ci tlyko powiedzieć abstrachując od toperów i zbuków, że jesteś przepięknym psem i nie mogę uwierzyć w te twoje napady furii.serio, musiales podpaść brązowej że takie bzdury napisała...
×
×
  • Create New...