Biegunka ustapila,chyba tak go ukochalismy jedzonkiem,teraz dostaje tylko suche i juz w porzadku,lize lapy po usunieciu ,,wilczych pazurow'',jak dobrze pojdzie to w piatek zdjecie szwow i opatrunkow,jak wrocil po narkozie to plakalam,ze zrobilismy mu krzywde:placz:,ale szybko doszedl do siebie i nie beda mu przeszkadzac,szykuje sie na kanape i fotel,probuje nas,ale zaczal spac w swoim legowisku:multi:czasami,ma kolnierz zeby nie zerwal bandarzy a pancio wola na niego ZAROWECZKA NASZA,jak za malo glaskamy to przychodzi po reszte dawki milosci,jest wspanialy,madry:loveu::loveu::loveu:,ufa nam,ale lekarza to chyba zje:angryy:,nie daruje mu za te lapy:mad:,a maslane oczka nie znikaja,cdn...
pozdrawiamy