witajcie, nie było mnie długo bo się pochorowałam ale coś jeszcze wam opowiem o Nerusiu: jak już wiecie byłam z Halą w sobote w schronisku w obornikach, najpierw spacerek z Lorą a nastepnie baczne przyglądanie się wyczynom dziewczyn próbujących wydobyc Nerusia...faktycznie cała sfora psiaków atakowała Go niemiłosiernie....no ale udało się...jak wyszedł na "wolność" to miałam okazję potrzymać Go na smyczy ależ było fajnie...to małe sprebrne KA na zdjęciu to moje autko, nie chwalę się tylko chce zadać pytanko co zrobił Neruś z moim autkiem??:lol: