To nie jest ten sam pies którego zabrałam, zaczepia mnie jak wracamy ze spaceru, chce sie bawić,szczeka, skacze, rozsypuje sucha karmę na wszystkie strony!mimo,że ma pełno misek niestety biega z kurczakiem po całym mieszkaniu:)a najbardziej jedzonko smakuje na dywanie:)w ogole straszny z niego spioch, myślę że jak mnie nie ma to przesypia caaaały dzien.Zawsze rano jak tylko widzi,że wyłączam ręką budzik to biegnie do mojego łózka staje na nim na przednich łapach i macha ogonem i czeka aż go pogłaskam na dzien dobry:)Mamy swój wspólny plan dnia i jakoś go zaakceptował, baaardzo lubi wieczorne długie spacery.chciałam tu dodac jakies zdjęcie ale nie mam pojęcia co i jak, jak dojde do tego na pewno Miłeczek sie tu pojawi:))