Moja sunia jest teraz cieczkowa ;)
Radzimy sobie strasząc psy dezodorantem (działa idealnie, ale trzeba uważać, żeby atakowanemu nie zrobić krzywdy - gaz pieprzowy nie działał, a przed adidas vomen pomarańczowym z 10 m uciekają gdzie pieprz rośnie. Jeden dziad wypuszcza swojego psa kiedy tylko mnie widzi i tłumaczy, że zakochany i nic nie pradzi. W ogóle zadaje mi pytania czy nie chcę żeby seterzasta miała szczeniaki, bo suczka MUUUUSI MIEĆ choć raz szczenięta żeby była zdrowa... Buc...