przeklejone z wątku onków
Cioteczki co Wy na to ,może jest to dla niego szansa
Potrzebny jest duży budzący respekt swoim wyglądem, ale łagodny pies do gospodarstwa na wsi. Młody - do 6 lat i w miarę zdrowy.
Gospodarstwo jest wielkie, nie jest ogrodzone, ale dla psa ma być zbudowany kojec, albo wybieg, poza tym byłby puszczany wolno, podobnie jak reszta psów, które tam są.
Ludzie...typowi rolnicy, bez sentymentów, dbający o psy na swój sposób.
Młode małżeństwo, 3 dzieci, 4 w drodze, kilka kotów, psy burki chyba 2, kilkadziesiąt krów...
Zwrócili się do mnie, bo wieść wiejska niesie, że "mam możliwość". Jestem więc pośredniczką i staram się być obiektywna. Jeśli znalazłby się więc duży pies z warunkami, który dobrze czułby się na wsi w takim otoczeniu, to mógłby mieć u nich domek. Myślę, że trzebaby go przedtem wykastrować, bo wiejska mentalność raczej nie bierze tego pod uwagę. Jedyne, co mogę zagwarantować, to fakt, iż pies na pewno nie będzie chodził głodny i choć nie będzie to karma weterynaryjna, tylko wiejskie żarcie, to w ilości do obrzydzenia, "a resztę kury zjedzą". Dużo mleka, mięcho, kości.
Nie są to wymogi na miarę naszych dogomańskich, ale psy na wsi tak żyją i mają się dobrze. Kwestia tylko, czy znajdzie się kandydat, któremu takie mieszkanko przypadnie. Chyba lepszy taki domek, niż schron.