ja mam yorka z pseudo, miał 10 miesięcy gdy TOZ rozwalił to swiństwo. Był bardzo chory, chodził na 3 łapkach. Jest po operacji, biega , jest zdrowy, jest u nas 3 lata. Jednak trauma po tym pobycia została.Boi się nadal spacerów, obcych ludzi, boi się nawet much. Byliśmy w lipcu na wsi, były muchy. Gucio uciekał do szafy, tam czuł się bezpieczny, pojechaliśmy teraz, było OK. Nawet często wychodził do ogrodu. Nic na siłę.Była wczoraj behawiorystka u innego mojego pieska, który wrócił z nieudanej adopcji i mamy z nim problemy. Powiedziała że na Guciu te warunki z dzieciństwa wywar ły ogromny wpływ. Ja się dziwię jak ludzie mogą brać pieski z takich pseudo i jeszcze płacić forsę.
Misio to kochany psiak, było mu źle, szukał pomocy, wybrał Was. Czyżby czuł że mu pomożecie. Nie mylił się i za to cenię i Ciebie i Twojego męża.
Decyzję musicie podjąć sami, wiem jedno że na pewno nie zrobicie mu krzywdy. Tego jestem pewna