Klarze kubraczek tez sie nie podoba, ale jeszcze nie probuje go zdjac. Noc minela w miare spokojnie, ale malo spalam. Kicia spala z nami w lozeczku - schowala sie pod kolderka i bylo jej super cieplutko :) wstawala kilka razy w nocy no i ja razem z nia. Byla raz zrobic kooop, drugim razem siku (nie trafila do kuwetki tylko obok wiec od razu sprzatalam), potem szla sie napic....no i tak zlecialo do 6 rano. Spala przy mnie jak dziecko, glowka na poduszce, reszta pod kolderka, wtulona we mnie.... :)
Teraz zaczyna chyba byc glodna bo chodzi do kuchni i zaglada w puste miski (tzn w miejsce, gdzie staly miski). A w tym momencie przyszla do mnie na kolanka :)