-
Posts
11736 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by magda z.
-
Malwinka - dzielne kociatko do pokochania - MA DOMEK
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
trzymam kciuki za małą -
[quote name='kasiaNDM']aż miło się patrzy ;) cieszę się, że jego historia tak się skończyła ;)[/quote] to Twoja zasługa Kasiu:loveu::loveu::loveu:
-
Malwinka - dzielne kociatko do pokochania - MA DOMEK
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
ja nie mam pojęcia:roll: -
świetne foty-wyluzowany psiak i szczęsliwy:multi::multi::multi:
-
Zywieckie koty, 30 kotow czeka na dom. Dlug! Pora szczepien.
magda z. replied to Jola_K's topic in Kotki już w nowych domach
Jolu wszystkiego najlepszego i dużo zdrowia, bo to co robisz na co dzień jest wspaniałe:loveu: Halbina-filmiki boskie:p -
biedny niuniek, ja cały czas nie mogę pojąć, że ludzie podejmują tak szybko takie decyzje-zawsze są kryzysy adaptacyjne, chyba każdy je przeżył. Ja pamiętam jak koleżanka błagała mamę o psa i chyba to było ok 1993 jak pojechali do hodowli po yorka(wówczas nikt o nich nie słyszał;)), a po połowie dnia mama płakała, ze ona psa nie chce-psiak przeżył 15 lat u nich, teraz jest następca-już nawet w łóżku z rodzicielką rezyduje:evil_lol: Trzymam kciuki za Semira, dobrze że foty są aktualne, psiak prezentuje sie na nich dobrze, w razie potrzeby polecam się na przyszłość w miarę możliwości czasowych; postaram się też z bazarami ruszyć na szerszą skalę. ehhh, ja jak pojechałam swojego w hotelu obejrzeć i zamiast kundelka pod kolano był prawie owczarek, to nie wyobrażałam sobie, ze odmówię, bo kto inny by go wziął:evil_lol: zresztą tutaj na dogo większość osób tak zrobiła:p
-
Sparaliżowana Funia pokocha bez granic. MA DOM
magda z. replied to Zmysł's topic in Już w nowym domu
cieszę się bardzo:loveu::loveu::loveu: -
szkoda bardzo, tym mocniej, ze Marek ma doświadczenie, nie należy odrzucać takich rad. Ja z Bismarckiem też miałam rózne doświadczenia, łącznie z tym, ze wyskoczył z krzykiem na mojego wówczas 11 brata, skończyło się tym, ze młody też zareagował głosnym wrzaskiem i oba tchórze zdezerterowały w swoje miejsca. Do tej pory musze co jakiś czas w trakcie zabawy dać mu znac, że na mnie warczeć to nie można, bo próbuje:mad: Dużo cierpliwości psiaki potzrebują, a Semir naprawdę jest psem spokojnym-bawiłąm się z nim około 2 godzin, gdzie były inne psy. Szkoda, ale mam nadzieję, że szybko znajdziemy mu nowy dom, bo zasługuje
-
rozliczenie: bazarek z ciuchami [B][COLOR=Red]53,90[/COLOR][/B], doliczam do tej kwoty [B][COLOR=Red]25[/COLOR][/B] z innego bazarku (sukienka) oraz moje [B][COLOR=Red]12[/COLOR][/B] za spódnicę kupioną na bazarku lolki(ten sam cel) i 11 dla niej za przesyłkę kilku moich uzbieranych rzeczy;-) razem na koncie lolki wyląduje [B][COLOR=Red]102[/COLOR][/B] zł,[URL="http://www.dogomania.pl/forum/f1155/schronisko-kolo-zgorzelca-d-slask-cudne-psiaki-szukaja-domkow-zaktualizowany-110849/"] [/URL]
-
Kasia jesteś świetna, nic się nie martw. Musi się udać następnym razem, trzymam kciuki. Riposta baaaardzo udana:p Pozdrawiam:loveu:
-
Zdecydowałam się tutaj zabrać głos, gdyż moi znajomi mają psa tej rasy od ponad 2 lat. Często u nich bywam, więc znam ich Bigę odkąd była kilkutygodniowym szczeniakiem. Wiele razy byłam z nią na spacerach, wiem ile czasu poświęcają jej właściciele, ile razy w roku biega po górach, ile razy wspólnie umawiają się z innymi właścicielami tych psów na spacery, własnie poprzez rasowe forum. Tak jak napisał Tomo to nie jest łatwa rasa i na swoje nieszczęście ostatnio popularna i ludzie myślą, że to takie milutkie kanapowce, a tak nie jest. Mam psa ze schornu, wiem jak tam jest, bo go tam prawie współtowarzysze zagryźli, wiem też co człowiek może psu zrobić, bo był przedtem katowany, więc nie musisz takich argumentów stosować. Ale chyba nie masz pojęcia co oznacza nieudana adopcja. Na wizytę nie idzie się oglądać jak ktoś mieszka, byłam w starym poniemieckim domu na wsi, gdzie ludzie niebogaci, ale z dużym sercem i po kilku tygodniach okazało się że z bardzo wystraszonego psa zrobili niuńke prawie pasterską, bo za krowami sobie radośnie biega. Idzie sie przede wszystkim rozmawiać, a nie zaglądać, bo poprzez rozmowę można kogoś bliżej poznać. A skąd ja mam wiedzieć, że ktoś po kilku dniach nie wpadnie na pomysł, aby psa uśpić, bo i takie wypadki się zdarzały. Trzeba zrozumieć, że nie chcemy komuś wchodzić w życie osobiste, ale zapewnić psu, który już niejednokrotnie przeżył traumę, spokojne życie aż do końca. Ja się bardzo cieszę jak mnie odwiedzają osoby z wątku mojego Bismarcka, to bardzo miłe i nie traktuję tego nigdy jako wejście w życie osobiste, to raczej wizyty dobrych znajomych, bo w sumie to nimi się staliśmy i cieszę się, że mogłam je poznać.
-
[quote name='aldira']Oczywiście rozumiem ,że są obawy w jakie ręce ten piesek trafi , ale jeśli jest ktoś chętny , może trzeba zaryzykować , nie każdy ma chęć opowiadać o sobie , o swoich warunkach mieszkaniowych oraz powodach dlaczego chce tego a nie innego.[/quote] Nie każdy chętny dostaje psa, bo było już mnóstwo nieudanych adopcji w pierwsze lepsze ręce, jak również w te sprawdzone, bo nigdy nie można być pewnym w 100% osoby, z którą się rozmawia. Mam za sobą kilka wizyt adopcyjnych, zawsze targają mną niepokoje, jak będzie jak psiak przyjedzie, bo to ja w dużej mierze podejmuję to ryzyko mówiąc wolontariuszom lub osobom z fundacji czy ludzie sa w porządku czy mnie cos niepokoi i nigdy bym nie oddała psa komuś co nie chce nic o sobie powiedzieć. Nikt z nas nie zagląda ludziom w szafy, ale wizyty przed i poadopcyjne to w zasadzie coś bez czego nie można się obejść, jak wymóg sterylizacji czy kastracji. Trzeba też pomyśleć, co się wydarzy, gdy ktoś przestanie chcieć psa, którego dostał tak bez żadnych wymogów-wolna amerykanka, bez skrupułów oddają w kolejne ręce czy schron, a pomyślałaś co się dzieje wówczas z psychiką zwierza-bo one są dla nas najważniejsze tutaj, wystarczy poczytać wątki, włos sie jeży jacy sa ludzie bezmyślni i jak podchodzą do adopcji. Jak dla mnie to więcej pokory, bo ludzie zajmujący się adopcjami mają wypracowane schematy działań, poparte doświadczeniami.
-
AMSTAFF, Dolny Śląsk, oddany przez właścicieli, szuka domu
magda z. replied to magda z.'s topic in Już w nowym domu
podniosę chłopaka -
Witaj Magdo:loveu: Super, że się odezwałaś, mam nadzieję że będziesz nam pisać o Mirku:evil_lol: Ja tez mam psa z adopcji od Gosi, wątek od prawie 3 lat funkcjonuje ku radości chyba wszystkich zainteresowanych. Twój nowy psiak to świetny kompan, ja zdążyłam go tylko raz odwiedzić, ale robi wrażenie, no i bardzo fotogeniczny-jak napisała Jagoda- kameleon z niego. Pozdrawiam ciepło i życzę dużo radości z niuńka