Pajunia, nie denerwuj się na nas i nie obrażaj. Nie wiem jak w innych schroniskach, ale w Łodzi jak nie można wyjść z psem na spacer to nie można. Nawet gdyby się zebrało 15 osób, bo tyle jest psów w boksie, żeby je wszystkie na raz wyprowadzić to władze schroniska się na to nie zgodzą, bo tam sa duże psy i nawet pracownicy mają z nimi problem. To co robić? Milczeć? Jedyna szansa to, że ktoś się zdecyduje i zabierze psa. Inaczej go nie wyprowadzą. Przypuszczam, że nawet jak ktoś się zainteresuje i chciałby psa zobaczyć, to dopóki nie zobowiąże się na 100% do zabrania psa to nic nie osiągnie. Bo po wyciągnięciu psa z boksu nie ma go gdzie upchnąć, a powrót do boksu grozi zagryzieniem. Zresztą i bez tego wciąż są zagryzienia. Jesli się mylę to proszę o sprostowanie wolontariuszy z Łodzi.