Miałam neta nie mieć ale jednak mam
Dzięki dziewczyny ;)
Z Luccą już lepiej :)
Wet powiedział że choroba jest łatwa w leczeniu (nie pytajcie mnie o jej polską nazwę bo nie mam pojęcia) tylko ja oczywiście niedowiarek jeden...
Lucca znowu jest żywa, bawi się, aktywna jest itp...
Ale ostatnio poprostu miałam dość i uważałam że chyba tylko my mamy takiego pecha... Wkońcu najpierw miała to ścięgno naciągnięte, potem infekcje oczu a teraz znowu coś...
Ale ok :)
Mam pare fotek :P
[img]http://img443.imageshack.us/img443/8030/50400178qk6.jpg[/img]
[img]http://img457.imageshack.us/img457/2600/50400181nw1.jpg[/img]
[img]http://img181.imageshack.us/img181/7849/50400180kn7.jpg[/img]
[img]http://img181.imageshack.us/img181/9769/50400179pj7.jpg[/img]
Lucca ostatnio przytyła i robi się bardziej misiowata ;)