Ewa napisała dzisiaj, że mała jest bardzo mądrym pieskiem: jak chce siku, to piszczy pod drzwiami, ładnie czeka na zapięcie smyczy (oni mają ogród, ale na razie wyprowadzają ją na smyczy). W domu grzeczniutka, w ogrodzie diabełek:evil_lol: Za to niezły numer zrobiła swojej pani rano, pani została z otwartą buzią ze zdziwienia - zadzwonił jej budzik w komórce o 6.00 rano. Fionka spała z nią w pokoju. Wstała, wzięła telefon ze stolika, położyła koło głowy Ewy i polizała ją w ucho:lol: Fajnie nie?
Za to mamy mały problem...w domu jest roczny kotek, który chciał się od razu z nią zapoznać (zwłaszcza, że znał poprzedniego pieska) i tutaj Fionka pokazała rogi, od razu go pogoniła. Teraz się boją, że go skrzywdzi. Ja nie wiedziałam, że oni mają kotka, nie mówili...Jak myślicie, da się przekonać jakoś do niego? Nie wiem jak ta rasa odnosi się do kotów:shake: Ale może jest szansa, że się przyzwyczają do siebie?