Podałam maila do Ciebie i telefon. Zawsze jak ktoś pyta..zapala się iskierka nadziei..no bo skoro jedna osoba zwróciła uwagę..to nawet jeśli nic z tego nie wyjdzie, to nie ma powodu żeby nie zwróciła druga..tylko to że czasu nie ma i ta zima na dodatek za progiem. :-(
Jeśli będzie trzeba, dołożę się do transportu.
Odpisała mi..mieszka w Warszawie. Pyta czy jest możliwość dowiezienia psa i jaka jest opłata. Myślę, że najlepiej byłby podać kontakt do osoby bezpośredniej..neverend..czy do Ciebie? Podajesz tylko maila, czy na wszelki wypadek możesz podać numer telefonu? No i jak jesteś uchwytna..może ktoś inny ma udzielić informacji?
Dostałam dzisiaj zapytanie o Isię, z ogłoszenia..lakoniczne .odpowiedziałam, zapytałam o miejsce zamieszkania. Jeśli Pani się odezwie kontaktować ją z Tobą neverend? No i proszę o kciuki..pierwszy raz ktoś zapytał o Isię..
Ludzie często postępują po najmniejszej linii oporu. Poza tym myślą, że postąpili słusznie..nie wyrzucili przecież psa, nie przywiązali w lesie. Nie wiedzą albo nie chcą wiedzieć jaki to los..a może mają to w nosie.
Isia potrzebuje domu. :-(
Dzieci zachowują się inaczej niż dorośli..hałasują, mają szybkie, gwałtowne ruchy, nie zdają sobie sprawy, że pies to żywe stworzenie i niekoniecznie lubi ciągnięcie za uszy czy ogon. Niektóre psy są bardzo cierpliwe..inne nie.