Dzięki, podrapię tego słodkiego łobuziaka, jak tylko ją "dopadnę" bo na razie to gania po podwórku z innymi futrzakami. Uwielbiam patrzeć na te swoje szpice, jak biegają po podwórku, a i ludzie przechodzący drogą również zwracają na nie uwagę - tyyyyle pięknego futra, można pozazdrościć.
A z tą minimalizacją to masz rację, niedługo to bedą szpice wilcze w wersji mini. I mnie sie to nie podoba, ja chcę szpica sredniej wielkości i już!!!:mad: A przeglądając rózne strony na świecie, to rzeczywiście są rózne, ale np. czesi mają podobne do naszych a u Angoli i skandynawów widziałam te bardziej keesowate. Niemcy to maja tak różnie.
Małgorzata