Jump to content
Dogomania

margherita

Members
  • Posts

    82
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by margherita

  1. Kochani szpicarze! spotykamy sie na wystawach, ale tam jest za mało czasu na poważne rozmowy. Proponuję, żebyśmy sie spotkali np u mnie i spokojnie podyskutowali. Już za chwilę odtrąbią zakończenie wystaw w tym roku. Nadchodzą święta i myslę,że każdy z nas znajdzie troche czasu aby na poważnie pomyśleć o przyszłości naszej ukochanej rasy. Zapraszam też miłośników konnej jazdy. Co prawda jednego konia sprzedałam, ale został jeden i to ten dobry zarówno dla jeżdżących konno jak i dla początkujących. A jemu przydałoby sie trochę ruchu i gimnastyki- leniuchowi. Moje szpice raczej omijają konie z daleka, zresztą nie pozwalałam im na bliższe kontakty, bo ten sprzedany koń potrafił być bardzo niemiły dla psów. Małgorzata
  2. Święte słowa Michałku, obyśmy nie musieli się dołączyć. A jeśli chodzi o moje szpice, to one owszem również dostają szajby, jak ktoś stanie przy bramie, ale najzajadlej się drą gdy ruszy do ataku reszta moich psów. Wtedy to hulaj dusza, piekła nie ma. A nad wszystkimi szczekami góruje piskliwy głosik najmłodszej gawiedzi-Sorajki. Szczerze mówiąc, dziwię sie, że sąsiedzi mnie jeszcze nie wymeldowali. Hałas jest taki, że słychać w całej gminie i czasami sama mam ochotę ich udusić:pissed:
  3. Dzięki, podrapię tego słodkiego łobuziaka, jak tylko ją "dopadnę" bo na razie to gania po podwórku z innymi futrzakami. Uwielbiam patrzeć na te swoje szpice, jak biegają po podwórku, a i ludzie przechodzący drogą również zwracają na nie uwagę - tyyyyle pięknego futra, można pozazdrościć. A z tą minimalizacją to masz rację, niedługo to bedą szpice wilcze w wersji mini. I mnie sie to nie podoba, ja chcę szpica sredniej wielkości i już!!!:mad: A przeglądając rózne strony na świecie, to rzeczywiście są rózne, ale np. czesi mają podobne do naszych a u Angoli i skandynawów widziałam te bardziej keesowate. Niemcy to maja tak różnie. Małgorzata
  4. Może faktycznie nazwa keeshond to to samo co u nas szpic wilczy, ale wsród szpicy wilczych można gołym okiem wyodrębnić dwa typy. I nie koniecznie te keesowate mają wyłupiaste oczki. Bo moja Sorcia nie ma i proszę jej tego nie wmawiać bo jeszcze nie daj Boże uwierzy:diabloti:, wpadnie w kompleksy a ja nie mam forsy na psiego terapeutę. Większość z naszych szpicy ma prześliczne mordki, chociaż różnią się miedzy sobą. I co by nie mówił to kochamy je nad życie. A prz okazji zapraszam na swoją stronę: [URL="http://www.szpicwilczy.jasky.pl"]www.szpicwilczy.jasky.pl[/URL] , która powstała dzięki Markowi Jaros-hodowla COLLARIUM. Mareczku jesteś WILELKI i dziękuje CI z całego serca. Małgorzata
  5. Witajcie TULASY! Kocham Was za tą waszą niezłomność i nieugiętość i zazdroszczę wam, bo ja nie wiem co mam hodować. Podobają mi się i typowe szpice i keesy. Będę za WAS i Wasze SUCZKI w Wilnie mocno trzymać kciuki. Powodzenia!!!!!!!!!!:multi:
  6. Kochani! Dopiero dzisiaj miałam trochę czasu i przeczytałam wasze wrażenia z wystawy w Poznaniu. Muszę się przyznać, że wyjechałam z Poznania zasmucona faktem, że nasze polskie szpice nie znalazły uznania w świecie.:shake: Pewnie, że keesy są śliczne, ale jednak inne niż nasze. I poważnie się zastanawiam czy w hodowli zostać przy starym typie, czy przejść na kesshondy. I wystawa w Kielcach, też mi dała do myślenia. Zwycięstwo rasy dostał Bracco, a młodzież wzięła moja Soraya. A jak by nie patrzył są to keeshondy, no może Soraya w 50% ale eksterierowo to cały Bracchetto. Zapraszam na moją nowo powstałą stronę: [URL="http://www.szpicwilczy.jasky.pl"]www.szpicwilczy.jasky.pl[/URL]
×
×
  • Create New...