Witam, może ktoś z Was rozwieje moje wątpliwości. Sprawa wygląda tak: rok temu powiększyło nam się psie stado. Pies przyszedł niewiadomo skąd, podbił serca domowników i został. Suńka rezydentka trochę się boczyła, teraz go uwielbia, wszystko robią razem. Suńka była zawsze bardzo spokojna i ułożona, prawdopodobnie po szkoleniu fachowym lub domowym twardą ręką bo trochę chyba zahukana(zamieszkała jako 1,5roczna z nami stąd niepewność co do jej wcześniejszego życia, ale wzięta z dobrego domu tylko mocno zdyscyplinowanego;) ) Nigdy nie przejawiała agresji do kogokolwiek czy psów czy ludzi. Ale to się zmieniło, od jakiegoś czasu jak psy wyjdą razem to zdarza im się zaatakować inne psy. Pies sam jest raczej grzeczny, chce się bawić z innymi czworonogami. Suka sama też. Problem jak są razem. Odnoszę wrażenie,że suka pierwsza się "jeży" i to jest sygnał dla psa. Ale zęby to on zwykle pierwszy pokazuje. Raz zdarzyło mu się zaatakować w pojedynkę. Czy to wypływa z tego że "w kupie siła"?
Czy ktoś spotkał się z taką zmianą charakteru psiaka?
I jeszcze jedno suka stała się bardzo czujna, wręcz hałaśliwa. Wystarczy jakikolwiek dzwięk przy drzwiach i robi jazgot.
Duśka ma 6lat, Baster 2.
Macie pomysł jak to zwalczyć? próbuję pod kontrolą puszczać ich do psiaków, ale różnie to bywa, zwłaszcza jak z psami wychodzą inni domownicy.