Jump to content
Dogomania

Gosiara

Members
  • Posts

    2856
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gosiara

  1. Tak jest!:loveu:Ide spać przeciw bólowych wzięłam kupe...
  2. Superowo:loveu:
  3. odpisałam Ci na pw...:)Kontuzja mało powiedziane:/
  4. Ojej,bardzo czekałam na wieści o Niej... Moja cudowna kochana Luńcia:loveu: Aniu dziękuję za info...
  5. A jak tam Zadzior w nowym domku?
  6. Napiszcie co u Luny...
  7. Już miałam brać dziś Misię do siebie do jutra,ale... Mój koń ciapa...Nadepnęła mi na stopę a waży około 400kg... No ledwo chodzę:/ Postaram się jutro pojechać,ale nie obiecuję bo mogę tylko dwoma busami...Prosiłam właściciela stajni żeby Ja jutro przywiózł ale nie ma czasu... Dam jutro znać jak będzie z moją nogą... Na razie boli jak diabli...:-(
  8. ach widzę przywioze tylko niewiem gdzie?
  9. Ale Halbina mi nie napisała konkretnie że mam Ją przywiez... A ja nie chcę naciskać...
  10. Te dwa to chłopczyki są jakieś silniejsze śpią z dorosłymi psami a Ona taka sama w tej słomie na kocyku śpi:-(
  11. :oops:e tammm Ja tylko do Niej chodziłam całą sprawą zajęła się "Szara Przystań"
  12. Ja Jej życzę świąt w gronie prawdziwej rodziny:*
  13. Ja pomagam cały czas... Nie tylko psiakom,ale kotom i opuszczonemu konikowi,którego właściciel nie płaci hotelu i znikł...a konik och...to inna historia... Pisałam do Ani Luna jedzie autkiem na tylnym siedzeniu z Anią bardzo grzecznie... Moja Luńcia:-( Wiem...Patrząc na aurę za oknem pojechała w dobrym momencie... Ale ja dziś cały dzień chodzę i ryczę...:-( Zdjęcie Jej na tapecie na kompie w komórce...
  14. Dziś byłam zawiozłam jedzonko koc,Ona się tak trzęsie z zimna bylam tam do wieczora siedzialam na slome Ona mi na kolanach zasnęla niechciala zejsc... nie nmoge ja wziasc na tymczas,moje koty terorysty... W poniedzialek biore sunie(mama Zadziorka)po sterylce... Ja nie prosze o tymczas... Ja błagam Ona tak marznie:-(
  15. Oj ciężko mi bardzo...To był mój pierwszy tymczas pieskowy,wcześniej same koty.... Czekam na wieści... Coś czuję że ją odwiedzę w tym Opolu... Juz strasznie tęsknię...:placz:
  16. Byłam u Niej...Ostatni raz... Pożegnanie było długie i trudne:-(Dla mnie i dla Niej:placz: Dziś skoczyła mi na barki i zaczęła mnie tak lizać po twarzy,jakby chciała podziękować za wszystko... Nie musiała dziękować Ona sama już jest jednym wielkim podziękowaniem... To niesamowite jak pies rasy obronnej okazał mi tyle zaufania... Dziś było takie szaleństwo po ogrodzie biegałyśmy,bawiłyśmy się... Zamknęłam Ją w kojcu i odchodziłam 30 minut,bo tak płakała...A wyraz Jej oczów zostanie mi do końca życia w pamięci... Jej wycie słyszałam jeszcze długo... Pokochałam Lunę całym sercem...:loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/32/d3690de4367fb222.jpg[/IMG][/URL]
  17. Zimno,mokro,wietrznie i głodno...:-( Dziś jadę nagotuje ryżu z mięsem nakarmię Ją;)
  18. Dziś idę się pożegnać z Lunką,przyznam że to dla mnie bardzo trudne...:-(
  19. Zdjęcie"mojej"królewny:) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/32/91e599cad1567339.jpg[/IMG][/URL]
  20. [U]Scarlet[/U] Kocham Cię:loveu: Dziękuję w imieniu Kleosi:lol: Jutro popołudniu do Niej jadę z jedzonkiem;)i kocykiem
  21. To może ja,bo głównie spędzam z psiną czas 3 razy dziennie:loveu: Chodzę z Nią na spacerki na smyczy,Ona nie reaguje na inne psy za płotami,ale dziś spotkałyśmy się nie planowo z psem przybłędą,trzymałam Ja krótko,bo nie wiedziałam czy ten mały pimpek przeżyje taką paszczę Lunki... Co się okazało Luna zaczęła merdać ogonkiem,wąchały się... Ten mały zaczął warczeć a Luna żadnej negatywnej reakcji:crazyeye: Psiak sobie poszedł najeżony a my poszłyśmy dalej...;) Dziś podała mi pierwszy raz łapkę,pocałowała mnie po twarzy:oops: To chyba takie nasze pożegnanie... Pokochałam Ja bardzo...Na głowę psinie leje deszcz,w kojcu nie ma zadaszenia...Jedynym schronieniem jest buda,w której jest też już mokro i brudno... Wiem że to będzie najlepsze rozwiązanie hotelik,ale i tak nigdy Ją nie zapomnę i będę tęskniła...:-( To wyjątkowy pies...Tyle pokory co ma ta sunia,jeszcze nie spotkałam takiego psa w moim życiu... A miałam psy obronne do czynienia mam wciąż z wieloma psami... Ona jest wyjątkowa,nie wiem czy tak mnie pokochała za to jedzenie,które Jej przynoszę?Czy za moje serce i cierpliwość okazaną Jej? Jak idę do domu Jej płacz słyszę daleko... Ten wyraz Jej oczów na zawsze pozostanie w mej pamięci... I gdybym nie miała moich kotów na pewno bym Ją wzięła bez zastanowienia:loveu: Jak coś chcecie jeszcze o Niej wiedzieć piszcie:lol:
  22. Kontakt do Formicy to psina pod skrzydlami fundacji
  23. A Jego mamę ciachamy w poniedziałek:p
×
×
  • Create New...