-
Posts
3249 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Figa Bez Maku
-
O właśnie....biedne Kiwi nad którym znęcają się 4 koty, któremu źli ludzie nie pozwalają gryźć lalek i bluzek, które zmuszają do ładnego chodzenia na smyczce i słuchania się ( a co to takiego?:crazyeye: ) , wymawiają stare chochelki....RATUNKUUUUUUUUUU:diabloti:
-
Biszkoptowo-Ruda Galeryjka- Gangster z ADHD i Kuki- nasze ciasteczko :)
Figa Bez Maku replied to loozerka's topic in Galeria
No czy ja wiem.. takie puszczanie i łapanie to chyba tez zabawa? No i musi się jako natura refleksyjna :diabloti: zastanowić CO TEŻ TO TAKIEGO MOJA PAŃCIA ZNÓW WYMYŚLIŁA! P.S. Loozerko ....jak tam Twoje podwozie? Ile razy zaliczyłaś glebę ...pardon .....ślizgawkę?:cool1: Rozumiem ,że jesteś zachwycona ,że przynajmniej śnieg jest jednak bielszy od błota?:evil_lol: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Lulka.. ja pierwsza wezmę ...JA, JA:lol: W zasadzie to śnieg padał już w okolicach zaduszek więc właściwie Fiśka zaliczyła białe spotkanie , ale jak pamiętacie to był 1 ,2 dni a potem stopniał. nie wiem czy coś pamietała ale dziś byłą zachwycona i zafascynowana pomimo, że wyłożyła się na śliskim asfalcie w parku, To jej dało do myślenia i biegała już po białych trawniczkach:cool1: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
A w ogóle to Warszawa dzisiaj też przykryta... no nie puchową pierzynką może raczej wytartym , cienkim kocykiem... ale Fizia i tak była zachwycona -
Loozerka ma rację.... psa nie powinno się brać pod wpływem chwili. oczywiście czasem jest to miłość od pierwszego wejrzenia i dobrze jeśli człek jest przy tym odpowiedzialny... ale jeśli jest tylko czułostkowy? A pies wychowany, czysty i zdrowy? Odpada cała niewdzięczna robota......Na przykładzie Fizi to mówię. Jak byłąm w Korabiewicach na oględziny pewnej suni to stchórzyłąm właśnie dlatego ,że widziałam na własne oczy ,że ona nigdy nie miała domu, nie chodziłą na smyczy ( bała się jej) a nie mogłam poświęcić psu tak wiele uwagi jak w tym przypadku byłoby potrzeba:shake: .Ponieważ była w towrzystwie innego psa i była dość hałaśliwa to mogłam już sobie wyobrazić ,że czekałby mnie długi i trudny proces oswajania jej...z samotnym zostawaniem w domu.a nie miałam na to warunków i choć to zabrzmi źle ... poszłam na łatwiznę.. i nie żałuję:lol: :cool3:
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Ja w ogóle jestem klasycznym przypadkiem trzęsionki podróżniczej. Jazda mnie bardzo stresuje , zawsze mam wrażenie że wsiądę do niewłaściwego pociągu lub wagonu, że się spóźnię itp. A pewien mój znajomy jako dziecko przeżył horror we Wrocławiu. Tam jest tak ,że pociąg stoi jakiś czas na stacji a potem jest przestawiany na inne tory i jedzie dalej. Tyle ,że aby się przestawić to jedzie wyjątkowo daleko poza stację główną. No i już się domyślacie... rodzice mojego znajomego wysiedli na peron aby zakupić jakieś słodycze, napoje, a pociąg ruszył.....Mój znajomy do dziś ma fobię polegającą na tym ,ze jak z kimś jedzie to dostaje ciężkiej nerwicy jak towarzysz podróży wysiądzie z pociągu pomimo,że wie ,że pociąg ma stać godzinę. Nerwy i tyle.:diabloti: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
[quote name='loozerka']dla małej kobietki [/QUOTE] hmmmmm:cool1: a już do dalekobieżnego wyobrażasz sobie po tych schodach do nieba:cool3: Do zwykłego autobusu albo tramwaju czy metra to niech wsoada na zdrowie ale pociąg to nawet o Madzię się jeszcze boję:oops: :shake: -
[quote name='loozerka'] Wiec chyba cos w tym jest, ze te stworzenia, od ktorych nie oczekujemy przyczynowo-skutkowego myślenia obdarzamy wiekszą taryfą ulgową.[/QUOTE] Znów się uczepię:diabloti: ale ja od Fiśki oczekuję ,że jak weżmie g...o w paszczę (przyczyna) to ja będę zła i bedzie robic np.pompki, ze robi coś z czego ja nie jestem zadowolona ( skutek). Tylko jaki człowiek potrafi zrobic porządnie "psie oczy"?
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Fizia nie ma samochodu więc nie wiem:lol: Ale pewnie też miałaby pietra... ooo przypomniało mi się ,że Agnie ją woziła na działkę... więc chyba jakoś to poszło. Wiesz ona jest barzo grzeczna w pociągu czy autobusie , nawet umiarkowanie się wierci , wysiądzie ale nie wsiądzie, muszę ją wnieść. Inna sprawa ,że do pociągu nawet trochę bałabym się ,że wleci w tę dziurę pomiędzy peronem a schodkami.... -
Skoro Kiwunia nie miała wątpliwości to skąd one u ciebie?:diabloti: :cool1:
-
Biszkoptowo-Ruda Galeryjka- Gangster z ADHD i Kuki- nasze ciasteczko :)
Figa Bez Maku replied to loozerka's topic in Galeria
[quote name='Agnie Koty']A swoją drogą, czy ludzie nie mogą oddawać hołdu naturze w jakichś miejscach do tego przystosowanych? Rozumiem, piękne okoliczności przyrody ale bez przesady! A wydaje mi się ze tam bardziej ludzie paskudzą niż psy.[/QUOTE] he he .. no ja też myślę ,że uwielbienie do przyrody można okazywać w inny sposób... ale każdy widać ma swoją miarkę... Spróbuj Kiwoniastej dawać Rumen tabs. ( czyli żwacze w pastylkach) może choc trochę jej przejdzie ten apetyt na pasztety:eviltong: -
[quote name='loozerka']Też to czytalam i sie zastanawiam, czy to opinie złośliwych mizoginów, czy prawda ;) NIe miałam w zasadzie do czynienia z sukami :)[/QUOTE] No wiesz.... ja to raczej traktuję jak komplement:oops: :diabloti: A Fiśka faktycznie niby aniołeczek słodycz i złoto nie pies a jak się przy czymś uprze to musze pracować nad swoją inteligencją :lol: i cierpliwością wrrrr:mad: Niewątpliwie w ogóle towarzystwo psa wybitnie poprawia potencjał intelektualny i pomysłowość:shake: :cool1:
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Wykorzystując skutki wichury usiłowałam nauczyć Fiśkę hopania.A co... Może nie będę jej musiała ciągle wnosić do autobusu? Żeby taki skoczny energiczny pies był taki leń?:mad: Wreszcie zajarzyła ,że nagroda będzie tylko wtedy KIEDY PRZESKOCZY PRZEZ PIEŃ A NIE OBEJDZIE GO DOOKOŁA:evil_lol: Ostatnio jakoś tak wychodzi ,że nie wybrałam się na pętlę autobusową w celu ćwiczenia wchodzenia do środków lokomocji.. Ktoś mnie pocieszył ,że szczeniaki z tego wyrastają... Oby... bo Fiśka coraz cięższa a ja coraz słabsza:diabloti: :placz: -
[quote name='Puchatek']Na razie. Aż się nie przyzwyczai że to tylko podpucha :evil_lol: .[/QUOTE] Rozsypka stada nigdy nie jest podpucha i działa tu instynkt , odruch podążania za przewodnikiem stada
-
A może on tylko taki uległy? Może ona go nie bije:roll: :placz:
-
Alf... mój brat też niedawno wziął ze schroniska sunię w typie kaukaza i ona zachowuje się podobnie. Jak spotkała się po raz pierwszy z moja kundelką średniej wielkości to wyglądało to tak ,że miałam wrażenie że chcę Figę rozszrpać ( charkot i wyrywanie się na smyczy.) Ale kiedy Fiśka o dziwo wcale nie przestraszona podbiegła do niej to razem ładnie się bawiły i nawet Figa ( ok 10 mies.) ją "przewracała" na grzbiet. To charczenie mijało na słowa "spokój" ,. Może to jest normalne zachowanie u kaukasiów? Niedawno brat odważył się spuścić Bunię ze smyczy w miejscu gdzie było dużo psów. Byłą zachwycona , biegała za piłeczką cała szczęśliwa. W pewnym momencie starłą się na krótko z jakąś dużą suką ale szybko " uzgodniły stanowiska" . Reasumująć i zwłaszcza biorąc pod uwagę zachowanie mojej suni taki charkot przerażający dla człowieka i lękliwszych psów widać odczytywany jest ( prawidłowo) przez chętne do zabawy śmiałe psy jako zaproszenie do zabawy. Taka może z niej rubaszna dziewczyna a nie każdy to lubi:evil_lol:
-
Biszkoptowo-Ruda Galeryjka- Gangster z ADHD i Kuki- nasze ciasteczko :)
Figa Bez Maku replied to loozerka's topic in Galeria
Właśnie dlatego o ziemniaki spytałam bo generalnie jest to jedna z potraw której psy unikają.. Fiśka kiedyś nie zjadła pysznych ( naprawdę:oops: ) kopytek... a było to jeszcze w okresie jej łapczywości....Służą nie służą:diabloti: czytałam ,że w najbardziej nowoczesnych karmach właśnie dorzucają kartofelki bo psu podobno sa też bardzo potrzebne. Tylko sa dobrze przerobione. Taka kiedys była zasada .. mogą być w niewielkiej ilości i przetarte. Psy jadły i było ok. -
Ooooo Puchatku to i dla mnie inny będziemy się odróżniać bo i mnie w oczach miga.... Moim skromnym zdaniem to ... No ja w kazdym razie nie ustępowałabym Buni tylko właśnie cierpliwie i stanowczo przeprowadzałabym swoja wolę . Taki uparciuch i na dodatek w nowym miejscu z nowymi ludźmi MUSI wiedzieć KTO zawsze rządzi. Gdzieś czytałam ,( nie podpisuję się więc pod tym tylko rzucam info) że jak suka się uprze to koniec. Niby generalnie posłuszniejsze i trzymaja się bliżej człowieka ale ( może to funkcja biologiczna bo determinacja często się przydaje w opiece nad dziećmi?) jak coś sobie wbije do łba to nie przetłumaczysz. Do psa jakoś łatwiej ponoć:roll:
-
Agnie spoko:cool1: Dla nowego opiekuna jest MASA spraw do nauczenia i oduczenia ( bo nie każdy ma ten sam styl wychowania).. Ty to rób dla siebie bo łatwiej Ci będzie prowadzic psa posłusznego. Tyle że to szczenior i jest pełen radości życia. Może jestem fatalnym PSYchologiem ale szczeniak idealnie karny i supergrzeczny i posłuszny w 100% budzi nie tyle mój podziw co grozę .. Zresztą nie widziałam takiego:evil_lol: