Tak na pierwszy rzut oka, to Ramiś ma się nieźle. Ale co mu się w środku dzieje, nie wiadomo. Uszkodzona wątroba, nerki, rak jąder, brr... strach pomysleć.
Ostatnio coś mu się chyba znowu odzywają bóle stawów. Jeśli będzie się to nasilac, zabiorę go na zastrzyk przeciwbolowy.
Ale to wszystko nie przeszkadza Ramisiowi bawić się patykami, gonić koty i warczeć na inne psy. Ramiś myśli pewnie, że jest mlody, piękny, silny i bardzo, bardzo groźny!!!:diabloti: