Witam, wiem,ze post już dość stary, ale liczę,że uda mi się uzyskać paru cennych porad od zaznajomionych w temacie tych problemów.
U mojego kochanego pieska stwierdzono nowotwór i to złośliwy, ale nie poddaliśmy się, operacja, chemioterapia i seria lekow. Jak do tej pory calą serię chemii znosił dość dobrze, wyniki morfol.mial w porzadku. Obecnie otrzymał ostatni wlew chemii, do tego steryd i przeciwbólowe....i od dwóch dni kupa czarna , smolista a w brzuchu odgłosy jak na biegunkę. Sądzę, że to niestety skutki chemii ale i tych lęków....zniszczyły mu przewod pokarmowy. Jak mogę mu pomóc w osłanianiu jelit i zoładka? Nie chce ladowac w niego znow leków....jak przygotować dobre siemie dla psa by mu nie zaszkodzilo..
Będę wdzięczna za każdą wskazówkę, pomoc.