-
Posts
359 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bagira@sara
-
wlasnie przed chwila rozmawialam z tym Panem! i podobno Amorek zaczal jesc i jest poprawa, zaczął sie poruszac częsciej! prawdopodobnie te leki co podał wet troche pomogły ( bo pies jest strasznie zapchlony i dostal na to lek i prawdopodobnie przez to tez byl taki zrezygnowany i dostał jeszcze zaszczyki) plus leki co przywozłam dla Amorka wczesniej,moze wlasnie zaczelo to wszystlko dzialac( mam taka nadzieje :roll:) jak pojade to zobaczę, musze sama sie przekonac! jednak nie zmienia to faktu,ze pies musi isc do odpowiedzialnej osoby bo ten facet nie jest w stanie nim sie zaopiekowac - jest po wylewie, straszne:shake:
-
witam! tak pilotuje ta sprawi bywam u tego pieska tylko,ze moje starania na nic!!:-( zawozilam i leki i jedzenie dla piecha a po dwóch dniach facet powiedzial,ze piesku sie pogorszyło:crazyeye:az do dziwne, bylam strasznie zaskoczona,bo jak go widzialam byl jeszcze w porządku a dwa dni pozniej facet mowi,ze pis praiwe nie wstaje(pomimo tego,ze mial podawac te leki co mu przywiozlam) nie wiem o co chodzi,ale jak bylam u swojego weta - to wyraznie powiedzial, ze pies jest strasznie słaby, bo wazy 36 kg a po dawce na 20 kg zaszczyk - głupiego jasia to pies zasnął po 3 minutach!(chyba wczesnie juz pisalam o tym) - jest zle odzywiany!!wet byl zalamany bo w takim stanie jest pies, malo tego,ze jest tak zapchlony,ze jest zrezygnowany to jeszcze zle odzywiany bo na nogach sie chwieje!!!!! do samochodu musialam go wsadzac, sam nie ial sil wejsc:shake:, mam zamiar jechac jutro do niego, odwiedzic
-
Brucio - dzięki za banerek,napewno się przyda ;) byłam z Amorekiem u weta i jest tak-pies wazy tylko 36 kg:crazyeye: z kręgosłupem nie jest najgorzej,ale stawy biodrowe tragedia:shake:oprócz tego jest strasznie zapchlony wet az się przestraszył,ze biedak ma na sobie tyle pcheł!!!!przez to prawdopodobnie jest zrezygnowany i przestaje jesc:placz: ale mimo tego w ogóle jest od dawna zaniedbany i zle odzywiany przez to wszystko jest strasznie osłabiony, prawie nie wstaje,wet dal mu zaszczyki i środek na pchły, przepisał Gelacan Fast na stawy biodrowe.Na szczęscie serducho jak na 9latka ok! pies marnieje, te ludzie nie są w stanie nim się zaopiekowac!!!!a on w tej chwili tego bardzo potrzebuje! PILNIE JEST POTRZEBNY DOMEK LUB TYMCZAS!!!!!!
-
dzięki za info;) ja jak moge pomagam i leki i jedzenie,ale potrzebny natychmiast dom chociaz tymczasowy,bo w schronisku nie przezyje albo go uśpią :-( a ludzie u których jest sa tez w zlym stanie zdrowotnym i mogą łada chwila go tam zawiezc bo nie beda mogli nim w ogole sie opiekowac!!POMOCY!!!!! moze ktos ma jakis pomysł jak tu pomoc??!!:placz:
-
Dzisiaj dostałam zdjęcia od Bagiry@Sary, była na miejscu, potwiedziło sie wszystko, a nawet gorzej . Bieda piszczy, warunki straszne, zostawiła worek karmy dla psa. Bardzo wielkie dzieki . AgaP odezwij sie czy miałas kontakt z drem Szulcem, co powiedział?! oto opis psa, jaki zaraz będzie na rottce, zrobiłam go na podstawie rozmowy z Bagira@Sara, zdjęcia za chwilę, musze mu tez wystawic aukcje, potrzebuje ten pies pomocy i to dosc szybko... Amor miał szczęście w nieszczęściu… Jego dotychczasowy „Pan” trafił za kratki, a psem zajęli się tymczasowo, w zwykłym ludzkim odruchu i z litości sąsiedzi. Sami niestety ciężko chorzy – nie mają warunków, ani możliwości, aby trzymać psa. Zapewnili mu obecnie to, co mogli, opiekę, wikt, i wyprowadzanie na dwór oraz dom na chwilę. Zresztą MUSZĄ mu znaleźć dom, zanim jego „Pan” wróci. Bo wtedy wróci koszmar… Gdyby nie oni, trudno powiedzieć, co by się z psem stało. Pies życie ze swoim Panem miał nielekkie, przywiązywany i „tresowany” za pomocą kija bejsbolowego, tłuczony gdzie popadnie bez żadnej, bądź z wydumanych przyczyn. Na efekty nie trzeba było czekać – łapy psu odmówiły posłuszeństwa, tylne wręcz wlecze za sobą, utyka… To najpewniej wynik jednego z wielu urazów kręgosłupa. Pies obecnie nie jest też dobrze odżywiany, nasza wolontariuszka zawiozła mu karmę, może odzyska trochę sił, poprawi fatalny stan sierści, może po prostu odżyje. Amor za sprawą innej wolontariuszki trafił już na wstępną wizytę do weterynarza, ale potrzebne będzie regularne leczenie. Jeśli nie będzie szans na całkowite wyleczenie, co w tym stadium i wieku jest możliwe, musimy przynajmniej podjąć kroki, aby psa podleczyć, podawać leki, które zniwelują ból i cierpienie. Łapy wyglądają też, jakby były wcześniej łamane i krzywo zrośnięte . Amor ma 9 lat, wygląda na dużo mniej, zaawansowany wiek \mniejsza jego szansę na adopcję, jednak wierzymy, że się uda – że znajdzie się ktoś, kto da mu dom na dożycie i zaopiekuje się nim, zanik kat powróci… Dodatkowo stan oczu, a na pewno stan zapalny lewego oka zmusza nas do podjęcia natychmiastowych działań, aby psu ulżyć w cierpieniu. Będziemy wdzięczni za każdą wpłatę na Amora, za karmę dla psa, szczepienia, leczenie, za ofertę domu docelowego dla niego, lub chociaż tymczasowego, gdzie będzie szansa go leczyć… _________________
-
Jest w łodzi. obecnie przebywa u pana, ktory zajął się nim, jak własciciel rottka zmienił lokal i powędrował za kraty. zdążył jednak chyba psa przetrącić, bo ma problemy z chodzeniem, z kręgosłupem . wziął go sąsiad, sam po wylewie i nie ma mozliwosci zająć się nim na stałe, a szkoda mu było psiaka. nie ma szans na jego pozostanie tam i utrzymanie. Jesli będzie w miarę OK, pies zanim znajdzie nowy dom bedzie mógł pozostać u litosciwego sąsiada, ale chyba nie za długo, bo pan sam ma problemy z chodzeniem. Potrzebna będzie karma dla niego, aby wysłać temu Panu, no i dom dla seniora. pies ma ok. 9 lat... Jak tylko uda sie zrobić wizję lokalną u pana i potwierdzić warunki, zrobic foty, napiszemy wiecej. czekamy tez na efekty wizyty u weta.
-
witam wszystkich!!! Pręguska juz w nowym domku:multi::multi::multi:!!!co rawda dopiero dzis dopiero pojechala,miala wczescniej juz tam byc,ale nowym opiekuna suni cos wypadło,ale najwazniejsze,ze ma juz swoj dom!!!!!Nowa Pani suni powiedziala,ze sa nia zachwyceni razem z mężem :lol: i stwierdzili,ze jest bardzo mądrą sunią i grzeczną...oby ten domek byl dla niej wspanialym domkiem:lol: jak będę zdjęcia z nowego domku to wstawie je tutaj! dziękuje wszystkim!!!