Jump to content
Dogomania

Naomi726

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

About Naomi726

  • Birthday 01/12/1988

Contact Methods

  • Signal
    2680404

Naomi726's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Tak to prawda, Lucy chce żyć, a ja robie dla niej wszystko co tylko mogę. I gdybym mogła.. oddałabym swoją nereczke dla niej. Nasz weterynarz też potwierdza to, że niunia chce żyć... Lucy jest bardzo silną sunią, wykazała to przy nosówce, gdzie niektórzy weterynarze nie dawali jej wogóle szans i chcieli ją uśpić. Tylko mi tak ciężko, i każdy dzień jest dla mnie wiekiem gdy myśle o jej chorobie :(
  2. Witam wszytskich bardzo serdecznie. Trafiłam na to forum zupełnie przypadkowo gdy szukałam informacji na temat niewydolności nerek u psów. U mojej Lucy (owczarek niemiecki) dwa tygodnie temu wykryto niewydolność nerek. Był to zupełny przypadek przy robieniu badań przed operacją łapki. Jak się domyślacie do operacji nie doszło. Lucy ma 7 miesiecy. Wzięlam ją ze schoroniska gdy miała 2,5 miesiąca i była chora na nosówkę, z trudem ją z tego wyciągneliśmy, były to tygodnie kroplówek i 24godzinnej opieki. Weterynarz stwierdził, że możliwe, że właśnie po przebytej nosówce doszło do niewydolności nerek. Przeczytałam na forum kilkadziesiąc wiadomości i nie znalazłam takiego przypadku jak mojej Lucynki. U Lucynki nie było widać żadnych objawów niewydolności nerek, poza tym, że niekiedy siusiała przez sen, ale lekarz mówił, że to jescze szczeniak i to dlatego. Do dziś nie widać żadnych objawów. Bawi się, biega, je z apetetym, nawet potrafi ukraść to co chce zjeść. A jest to wręcz przeciwne do jej wyników badań. Lucy ma 273.1 mocznika i 7.6 kreatyniny. Weterynarz kategorycznie zakazał nam podawania jej innego jedzenia niż Royal Cannin dla psów z niewydolnością nerek. Ponadto otrzymuje proszek Ipaktinine wspomagający pracę nerek. Weterynarz powiedział, że jest niemożliwe jej zachowanie przy tak wysokich wynikach badań. A jednak u niej nie widać żadnych zmian w zachowaniu, poza tym, że przestała siusiać przez sen. Nie chce już jeść tej karmy dlatego wbrew zakazom weterynarza dajemy jej ryż z gotowanym kurczakiem bez soli. Nie potrafię uwierzyć w to, że ona jest chora bo nie widać tego po niej, dla pewności badania powtarzaliśmy dwa razy (drugie było tydzień temu) podczas drugiego badania poziom mocznika i kreatyniny wzrósł nieco wzwyż, jednak dalej tego po niej nie widać. Weterynarz mówi, że przy jej wynikach, dawno nie powinna już żyć bez dializ, pułkanek i kroplówek. Że powinna słaniać się na nogach, nie jeść i nie pić, a dodatkowo mieć wymioty. Tego też u niej nie ma. Nie wiem co mam robić. Pomóżcie proszę :(
×
×
  • Create New...