Witam ponownie, chciałabym wyjaśnić powód mojego zainteresowania tym pieskiem, po prostu również martwi mnie jego los w schronisku , być może tym bardziej iż widzę w nim swoją psinę. Znam bardzo dobrze charakter tych
psów i wiem że pobyt w zamknięciu to dla nich zbrodnia.
Reprodukcja z Boną jest niemożliwa, ponieważ musi być to rodowodowy piesek Fousek , czeski wyżeł.Bona jest z hodowli tej rasy i inaczej być nie może.
JESTEM ZUPEŁNIE PRZECIWNA KASTRACJI NOCHALA !!!
Natomiast z uwagi iż mąż i syn są myśliwymi i mamy kontakt z wieloma kolegami chciałam znaleźć pana dla Nochala,ALE NIE WYKASTROWANEGO.
Nadal nie rozumiem więc podjęcia przez Panią decyzji o zabiegu kastracji,proszę uważać aby nie przedobrzyć i w efekcie zaszkodzić Nochalowi, inaczej mówiąc nadgorliwą pomocą robić psiakowi krzywdę.
PS. Czy Wolontariusze, miłośnicy piesków skłonni są
wykastrować wszyskich samców ? Ja tu widzę przerost
formy nad treścią.
Dalej nie będę komentować bo już i tak wyszłam na morderce psiej potencji