tak bo wiesz Mysia miała podobno jakąś wenę twórczą i z tego co słyszałam to jakiś psiak nazywa się Jorguś :P :evil_lol: jeszcze nie ustaliłam który i czy w ogóle taki jest ale podobno jest :P
qrcze no tak... sorki ja mam po prostu przed oczami nasze zabrzańskie schronisko... zresztą strasznie się martwię o Bursztynkę... czuję się bezradna...
nom... on jest taki śliczny i w gruncie rzeczy kochany :loveu: - tylko w boksie i ogólnie w schronie szajba mu odbija :shake: poza schronem jest przecudownym i przekochanym psiaczkiem :loveu: