Jump to content
Dogomania

sara_rokitnica

Members
  • Posts

    7495
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sara_rokitnica

  1. Brucio przed: [IMG]http://www.psitulmnie.pl/images/galeria/psy2007/5188.jpg[/IMG] Brutek po: [IMG]http://images27.fotosik.pl/194/eb4dc706fa587acc.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/216/790bdd317dcea828.jpg[/IMG]
  2. qrczę nie będzie mnie... ale obiecuję że Cię pomszczę! :evil_lol: chyba, że... mogę dać Ci obstawę policji- wtyki mam wszędzie :evil_lol:
  3. DT był płatny... qrczę mam nadzieję, że coś się da z tym wszystkim zrobić... nie można tego tak zostawić samemu sobie... Kulfonik spędził u mnie popołudnie i noc przed wyjazdem do met, wcześniej razem z Asią chodziłyśmy go dokarmiać, gdy Pani, która to zawsze robiła akurat nie mogła... psiak nie jest mi obojętny i chcę się dowiedzieć co się z nim dzieje/działo... nie wiem czemu niektórzy ludzie tak to utrudniają... :shake: (i mam na myśli głównie met i tych, którzy ją kryją, o ile tacy jeszcze są...)
  4. no dopiero teraz :P cóż... Brucio jest przygotowany tak "średnio na jeża"... muszę z nim jeszcze ćwiczyć... boję się że mi się nie skupi jak tam będzie taki tłum ludzi, kamer i wszystkiego :shake:
  5. w sumie to my w schronisku mamy psów prawie 300... jakby tak zebrać wszystkie z Polski to może by się jakoś ukulało na te 75%... ewentualnie zapraszałybyśmy tych ludzi do schroniska partiami... po te powiedzmy 300 dziennie (a psy sobie pożyczymy jeszcze z okolicznych schronisk żeby w razie co była przewaga liczebna)... po miesiącu populacja debili powinna wyraźnie zmaleć... a psy jakie najedzone będą :D :evil_lol: może nawet Dodek się wreszcie naje :evil_lol:
  6. phi! nie jestem jeszcze pełnoletnia, więc nie mogę podejmować decyzji które mogą aż tak bardzo decydować o moim dalszym życiu :eviltong: biedny zając prawie został zagryziony przez psy bo naraził Ci się wchodząc Ci w drogę a co dopiero ja jak zgłoszę Cię do TOZ-u :evil_lol: Magdyska- do Ciebie może Mysi się nie uda dotrzeć... spróbuj zgłosić- jak coś to Mysię obezwładnię jak się na Ciebie rzuci :eviltong: taką jakąś małą dźwigienkę jej założę powiedzmy na staw łokciowy albo nadgarstek... powinno zadziałać... a jak nie to coś się wymyśli :evil_lol:
  7. no właśnie wiem... :(:(:( teraz boki zapadnięte, uchole poszarpane, wszystkie kosteczki można policzyć... :( napiszę Asi esa żeby ten aparat na 100% wzięła...
  8. może po prostu każemy tym ludziom rozmawiać do psów i psy same w akcie desperacji się na nich rzucą? :evil_lol: my je tylko nauczymy jak się rzucać skutecznie :evil_lol: mogę uskuteczniać tą akcję razem z nimi bo sama teraz się uczę jak trzeba człowieka unieszkodliwić żeby bał się mrugnąć okiem :evil_lol:
  9. to jak? zgłaszamy do TOZ-u? :evil_lol: czy nie zrobimy jej tej radości? :evil_lol:
  10. ciiii.... miałaś Mysia nie mówić o tym na szkoleniu! to była schroniskowa tajemnica opatrzona pieczątką "TOP SECRET"! :evil_lol: teraz to wszyscy mamy przewalone... :shake: :evil_lol:
  11. jaaa? ależ ja nigdy nie podpadam... taki aniołek jak ja? (tu następuje mina niewiniątka) w życiu! :evil_lol: przyniosę następnym razem nooo... o ile nie zapomnę go zabrać i naładować baterii :evil_lol: zaraz się zabiorę za rozsyłanie ;)
  12. no to co Ty tu jeszcze robisz?! kotek ma potrzeby no! :evil_lol: toż to jest okrucieństwo mieć wolny czas i nie spożytkować go na tulenie, głaskanie, drapanie itd. swojego kochanego kotka! chyba będziemy musiały zgłosić tą sprawę odpowiednim instytucjom :shake: ( :evil_lol: )
  13. boooo... a wiesz że nie wiem czemu? jakoś tak mi się nagle przestało go nosić :eviltong:
  14. też tak sądzę ;) tylko muszę pogrzebać po wątku Brucia a to mi trochę zajmie... :roll: net mi chodzi tak wolno że jak zwolni jeszcze bardziej to się całkiem zatrzyma :eviltong:
  15. i tak będzie afera :evil_lol: już ja się tym zajmę :evil_lol: w sumie ten zając to dalekie kuzynostwo mojego uszatka :eviltong:
  16. Asia mówiła że chyba ma jakieś na aparacie ale jak już to pojawią się jutro rano jak do mnie z tym aparatem przyjdzie :eviltong: ja żadnych nie mam bo nie noszę ostatnio ze sobą do schroniska aparatu...
  17. link do tego bazarku jakoś mi nie chce wejść... hmm... sprawdźcie ktoś czy Wy potraficie go otworzyć bo jak tak to znaczy że zaś mi komp świruje :roll:
  18. o nieee... nie wybaczę tego Tekli i Sarze... i to jeszcze moja imienniczka :shake: co to te psiaki nie wiedzą, że ja mam w domciu takiego kicaka tylko mniej uszatego (mojego Królisia)?? za takie coś to nie ma przebaczenia... :shake: ( ;) ) nagrabiły sobie u mnie te dwie cwaniary :eviltong: już nie będzie mizianka w schronisku... koniec tego dobrego :eviltong:
  19. raczej nie... da się w ogóle tak zrobić żeby była umowa o przekazaniu psiaka skoro nie miał żadnego prawnego opiekuna? bo Kulfonik jest/był dosłownie niczyj... :( nie miał właściciela, nie był też na stanie schroniska, bo nigdy w nim nie wylądował...
  20. już wpisałam do pierwszego postu ;) no to Tebuś spróbuj się jeszcze chwilkę utrzymać na pierwszej :)
  21. no właśnie ciężko mi było jego wiek ocenić bo nie widziałam jego ząbków... z pycholka mi tak na 5 wyglądał :P ile może mieć lat tak "pi razy drzwi"? już wpisuję w pierwszy post, że się nie dogaduje z innymi psami...
  22. hmm... ja chyba znajdę jakieś Brutusa... ;) tylko nie wiem czy mam takie zrobione "po", na których by było widać że na prawdę się zmienił ;) może tą ze szkolenia na której go tak zawzięcie ściskam? :evil_lol: wiem że mi taką robili ale nie wiem czy jest na wątku :roll: skleroza nie boli :evil_lol:
  23. wiesz... ja mam nawet wątpliwości co do tego czy on kiedykolwiek się w tym domu adopcyjnym znalazł... z resztą jeśli mówi prawdę to próbowałabym się dowiedzieć z jakiego powodu zmarł itp. ... jednak wypadałoby wykazać trochę zainteresowania psem, którego się wydało do adopcji... tym bardziej, że jeśli w ogóle do tej adopcji doszło to z tego co się orientuję ten człowiek, który go rzekomo przygarnął nie mieszkał na drugim końcu Polski tylko gdzieś niedaleko met... w ogóle nie rozumiem jej postępowania... a po tym co usłyszałam i przeczytałam na jej temat jakoś straciłam wiarę w jej całkowitą szczerość i uczciwość... wolałabym jednak na temat Kulfona poznać przynajmniej jakieś suche fakty i to od kogoś na prawdę wiarygodnego...
  24. ale skąd mamy wiedzieć że to prawda? a nawet jeśli to prawda to z jakiego powodu umarł Kulfon? gdzie jest jego ciało? czemu met nie powiedziała tego od razu? tak jak w tytule wątku- to za dużo niewiadomych... nie możemy tego teraz zostawić dopóki sami nie dowiemy się jaka jest prawda... met wzbudziła wokół swojej osoby za dużo wątpliwości żeby teraz uwierzyć jej na słowo...
  25. nie ma za co ;) ja go w sumie tylko wykonałam... największe podziękowania należą się justynavege- to ona przekazała mi wystawione na Kubusia rzeczy ;)
×
×
  • Create New...