nom... z tego co slyszalam chyba od Asi wymieniali ze rzuca sie na psy i ludzi i ze ucieka- na spacerach jedyne co robi z psami to sie bawi, na ludzi owszem sie rzuca ale z radosci po to zeby go przytulili i zeby ich wycalowac a o uciekaniu to ja nic nie wiem- kazdy spacer idzie bez smyczy i jest w porzadku. nawet nie mysli o tym zeby zwiac. poprostu tak jak Mysia powiedziala nie spodziewali sie tak wielkiego obowiazku... :/:/:/ tylko szkoda ze wczesniej o tym nie pomysleli... ciekawe czy przynajmniej maja teraz wyrzuty sumienia... mam nadzieje ze nie moga spac przez to w nocy :/