z tego co mi Asia mówiła to Pani owszem nie może Presta zabrać do siebie ale będzie mu pomagać na tyle na ile będzie mogła... nie pamiętam już dokładnie w jaki sposób bo Asia do mnie dzwoniła ładne parę dni temu a ja jestem straszna skleroza... :roll: przynajmniej ktoś się nim zainteresował... to zapala we mnie iskrę nadziei ale moja nadzieja mu dachu nad głową i opieki nie zapewni... :( :shake: