Jak przykro :placz:
Jak przykro, że tak późno znalazł dom i jak dobrze, że znalazł go w ogóle...
Justynko, tak wiele daliście temu biedaczkowi...Wierzę, że nie zostanie to źle odebrane jeśli powiem, iż mam nadzieję, że zdecydujecie się jeszcze kiedyś przygarnąć innego biedaczka...:(
Rozpacz człowieka ogarnia gdy pomyśli o tysiącach takich Nestusiów w zimnych schronach...:placz:
Kochany piesku, biegaj szczęśliwie po wiecznie zielonych łąkach...