Ech...samo jedzonko nic nie da jak na dworze taki mróz, poza tym na psiaka czekają inne niebezpieczeństwa - samochody, źli ludzie itp. Jeśli tylko aisak mogłaby piesia przetrzymać to myślę że jest to najlepsze wyjście, ewentualnie ludzie z TOZ moze coś zaradzą. Niestety czas leci, na dworze mróz i wszystko odbywa się kosztem psa. A ludzie, którzy szukają mu domku na miejscu (z całym szacunkiem dla nich) chyba nie czynią tego zbyt intensywnie skoro od miesiąca pies się włóczy!!! :-( Rany! Jak mnie to dołuje !!! :-(