Jump to content
Dogomania

Foksia i Dżekuś

Members
  • Posts

    6820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Foksia i Dżekuś

  1. Zdjęcie Korka to chyba w nowym domu nie jest ale super ,ze psiakowi się udało czy na pewno chodzi o tego ze schroniska w [B]Bardo? Zapytam pani o inne pudelki ale czy w razie czego ktoś możne jej przywieść , oczywiście po sprawdzeniu domku bo pani jeszcze nie była sprawdzana[/B]
  2. Jest pani chętna na pudelka Korka , czy ktoś możne pomóc wklejam z emalia treść korespondencji "[FONT=Times New Roman]Bardzo dziękuje za odpowiedż! jeśli chodzi o Korka to piszą że tam nie ma żadnych wolontariuszy i nie ma kto pomóc a może Pani dała by mi namiary na kogoś kto by mi pomógl w adopcji Korka i przywozie do mnie , pewnie musi go zbadać jakiś lekarz w jakim jest stanie i nie wiem czy nie będzie potrzebna kastracja ja zobowiązuje się do pokrycia wszelkich kosztów może jest jakaś fundacja co by mi pomogla? Ja sprawdzałam w internecie to Bardo jest w wojewodztwie dolnośląskim w powiecie ząbkowskim a ja mieszkam w Krakowie więc to daleko bardzo, ja nie mam możliwości zorganizowania transportu, samochodu nie posiadam, jestem osobą samotną i nie ma mi kto w tym pomoc. Nawet jeśli by nie doszło do adopcji ze względu na trudności to ja bym chciała pomóc Korkowi. Chętnie podejme się do pokrycie kosztów związanych z pomocą i zasponsoruje jego adopcje ! nie można tego nieszczęśliwego pudelka zostawić bez pomocy pudle to są niesamowicie delikatne z bardzo wrażliwą psychiką pieski! apeluje do pani wrażliwości i błagam o pomoc! może jakiś tymczasowy dom mu znaleść!-choć najchętniej to widziala bym go u siebie! mieszkam sama, wprawdzie mieszkanko jest nie duże 40m2 ale miał by u mnie spokuj , miłość! i zawsze pełną miske![/FONT] [FONT=Times New Roman] Jolanta Kamińska[/FONT] [FONT=Times New Roman]Dnia 2 kwietnia 2013 6:25 porebska_beata <[email protected]> napisał(a):[/FONT] [INDENT]Witam Panią ,adopcja Kory jest aktualna ale z tego co pani pisze Korek potrzebuje pilniej domku niż Kora . Kora jest od prawie 8 miesięcy w hotelu ,jest odkarmiona i zadbana ,a Korek w schronisku może umrzeć .Proszę adoptować Korka jak pani może . Ja tez nie wiem gdzie jest to schronisko ale wolontariusze ,którzy go ogłaszają na pewno Pani pomoga w adopcji. Pozdrawiam Beata Porębska Dnia 2 kwietnia 2013 0:32 [INDENT]Jestem zainteresowana adopcją Pudliczki Kory ! W środę 26.03 odeszła na zawsze moja najukochańsza 17 sto letnia sunia pudelka miniaturowa i odczuwam w moim sercu wielką pustkę dlatego postanowilam wypełnić ją miłością do jakiegoś pieska w potrzebie mam doświadczenie w temacie Pudli bo odchowałam w sumie trzy pudelki miniaturowe białego-Filipka'czarnego-Korcika i sunie aprikot Bezi. Mogła bym kupić następne szczenie ale pudelki żyją długo a ja mam już 60 lat i niedaj boże mogła bym umrzeć wczśniej od pieska a on nieszczęsny wylądował by w schronisku a tego nie mogła bym zrobić ukochanemu zwierzęciu więc postanowiłam pomóc starszemu psu. Bardzo proszę o informacje czy ta adopcja jest aktualna bo zaiteresowałam się równierz pudlem o imieniu Korek czarny 5/6 letni jest w schronisku w mieście Bardo i jest w przerażającym stanie i potrzebuje natychmiastowej pomocy!wprawdzie nawet nie wiem gdzie to jest ale też wysłałam do nich wiadomość najgorsze jest tylko że ja nie mam możliwości sama pojechać daleko po pieska a państwo piszecie że możecie pomóc w dowiezieniu.Przesyłam zdjęcie mojej Bezuni! [/INDENT] [/INDENT]
  3. [quote name='KrystynaS'][INDENT] [COLOR=#0000FF][COLOR=#0000FF][B]Zdrowych, spokojnych, ciepłych Świąt Wielkiej Nocy dla Moni i jej wspaniałej Rodziny - Krysia z Sonią [/B][/COLOR][/COLOR] [IMG]http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRWqmS6cFBPZMfGyZc_p3x8tfo6SrD1LE2Xtjg8ftYcXVgWnPHn[/IMG] [/INDENT] [/QUOTE] Dziękujemy i nawzajem.Monia mimo że dostaje zastrzyki bo troszkę razem z Dżekusiem sie pochorowała ,to znaczy najpierw ja potem Dżekuś ,a potem troszkę Monia to ona czuje sie z nas najlepiej ,apetyt jej dopisuje i chętnie na spacerki ale bardzo krótkie chodzi. Kiedyś paskuda jak sprzątałam po niej kupkę wypięła mi sie z szelek ale poleciała prosto pod klatkę .Tyle przynajmniej bo mogłam ja łapać ta sobie nic z tego nie robiła i szybciutko pod dom.Dobrze ,ze względu na stan zdrowia Dżekusia chodzimy tylko na lakę pod blokiem;)
  4. [quote name='mgmagda']Witam, pilnie szukamy domu dla Perełki. Została znaleziona w okolicy St. Sącza i obecnie znajduje się w przechowalni/przytulisku Gminy Stary Sącz (przytulisko jest na terenie oczyszczalni ścieków w St. Sączu) Niestety Perełka czeka na nowy dom już 4 miesiące Musimy szukać intensywniej bo obecnie przytulisko oddaje psy do schronu do krakowa (właściwie do końca nie wiadomo gdzie bo gmina ma umowę z "dziwną' fundacją Ludzie Zwierzętom w Potrzebie). Perełka jest bardzo łagodnym psiakiem, ma ok 3-4 lata. Sunia świetnie nadaje się dla rodziny z dziećmi. Akceptuje inne psiaki. Nie jest szczekliwa, jest bardzo spokojnym aczkolwiek lubiącym zabawę psem. Uwielbia spacery. Świetnie chodzi na smyczy. Suczka jest nieduża, ok 35 cm (do kolan). Kolor kremowo-beżowy, sierść krótka, gładka. Sunia jest zaszczepiona, odrobaczona i WYSTERYLIZOWANA. Gdyby ktoś mógł pomóc w znalezieniu nowego, dobrego domu dla Perełki będę wdzięczna. Zdjęcia Perełki oraz tel kontaktowy na naszym fan pag'u: [URL]https://www.facebook.com/AdopcjeStSacz[/URL] Ten fun Page dla psiaków założyłam razem z innymi wolontariuszkami.[/QUOTE] Na pewno gmina nie oddaje zwierząt do Krakowa do schroniska bo nasze schronisko z poza gminy Kraków nie przyjmuje. Ludzie zwierzęta w potrzebie to fundacja ,która prowadziła umieralnie w Kłaju , a teraz podobno podpisała umowę ze schroniskiem w Szczytach koło Wielunia prowadzona przez fundację zwierzyniec . Fundacja ta miała sprawę za ulotnienie się około 800 psiaków w schronisku w Wieluniu .Schronisko zamknięto.
  5. [quote name='Ada-jeje']Nie jest to watek o Klaju i KTOZ wiec pozwole sobie ostatni raz na offa, Nie zabieram glosu na temat spraw ktorych nie widzialam dokumentacji, nie bylam swiadkiem, a tylko przeczytalam na dogo. Nigdy tez nie podejrzewalam KTOZ o wstawianie zdjec spreparowanych.[/QUOTE] Sory bo faktycznie nie jest to watek o Kłaju ale nie ma go i z góry przepraszam że jeszcze raz tutaj sie wpiszę . Ada te zdjęcia musiał spreparować telewizja bo to ona robiła program o kłaju:evil_lol: Ada czy znasz schronisko w Szczytach koło Wielunia i słynna fundację Zwierzyniec ,która prowadzi to schronisko? jeżeli tak to wiem oficjalnie od jednej gminy ,że teraz pani A. K. Ma podpisaną umowę z nimi i będzie wywozić psy tam czyli około 200 km od Krakowa . Jeżeli ktoś słyszał coś o tej fundacji to wie że prowadzili schroniska w Wieluniu ,schronisko zamknięto ,a nigdy nie udało sie ustalić co stało sie z około 800 psami tak jak nam nie udało się ustalić co stało się z psami z Podłęża ,przytuliska które prowadziła A. K. No i faktycznie nikt nie będzie sprawdzał co się tam dzieje z psami, ale ma pani Ania głowę na karku .:shake: Pan Pałka to odpada w przedbiegach z pomysłami pani A. Tam przynajmniej każdy może wejść na teren schroniska ,poszukać swojego psa ,zaadoptować , a tutaj wszystko jest tajemnica .:shake:
  6. [quote name='aga.k']mam nadzieję, że nie powtórzy się już nigdy to co widziałam w kurniku...[/QUOTE] Nie była bym taka pewna . Gminy nadal podpisują umowę z fundacją . Niestety raczej żaden z urzędników nie był i nie wiedział warunków w jakich przebywają psy w ośrodku adopcyjno -hotelowym . Nie udzielają informacji nikomu gdzie sa wywożone psy . Jak ktoś zwraca się z prośbą o wskazanie miejsca gdzie mógłby zobaczyć czy nie ma jego zagubionego psa to odpowiedz jest jedna " Proszę zostawić telefon to pani Ania oddzwoni jak będzie podobny pies z opisu. Do fundacji oczywiście nie można się dodzwonić. Nawet telewizji jedna z gmin nie odpowiedziała gdzie są przewożone psy , nawet KTOZ również gminy nie odpowiadają ,proszę o zapytanie na piśmie . I co jedna gmina do telewizja dała na piśmie miejscowość ale bez dokładnego adresu ale jak sie okazało nic tam na tym terenie takiego jak schronisko czy ośrodek hotelowo adopcyjny nie ma . Nawet powiatowy z tego terenu nic nie wie :shake: Oglądnijcie sobie kronikę krakowską z środy z godziny 18,30, gminy nie mają prawa utajniać pobytu psów ,każdy podatnik z danego terenu ma prawo to wiedzieć i powinno to być jawne. I wtedy jak by schronisko czy ośrodek adopcyjno hotelowy miał swoja siedzibę ,godziny otwarcia to każdy mógłby odnaleźć swojego psa i zobaczyć jakie tam panują warunki. A wtedy napewno nie było by tak źle bo musieli by o to zadbać.;)
  7. [quote name='aga.k']W sobotę Misiek opuścił hotelik i pojechał do swojego nowego domu. Wszystko jest w porządku a Misiek zaskakuje swoim zachowaniem. Wesoły, cieszy się na widok człowieka i aż trudno uwierzyć, że to ten sam pies który tyle miesięcy koczował przy E4, chował się i uciekał jak tylko ktoś zbliżał się do jego miejsca. Zapłaciłam za pierwszy miesiąc hotelowania - 403 zł i za kastrację 80 zł Dopisuje do wpływów 50 zł ze sprzedaży części rzeczy jakie ostatnio przekazała [B]matamata[/B] na utrzymanie Miśka, czyli na dzień dzisiejszy na koncie Miśka zostało 176,60 zł. Przyjdzie jeszcze jedna faktura rozliczająca drugi miesiąc pobytu Miśka, więc trochę nam braknie... Nie mam żadnych nowych zdjęć. Nie miałam czasu, żeby odwiedzić Miśka w hoteliku ale myślę, że jak [B]matamata [/B]będzie mieć trochę czasu to podeśle nam jakieś zdjęcie. Chyba że Iwona z hoteliku jest tu na wątku to bardzo prosimy o jakieś świeższe zdjęcie niż te moje ostatnie. rozliczenie jest w poście 12[/QUOTE] Super wieści ,a ja poznałam miejsce w którym był Misiek -Tymczas to napewno nie był:shake:
  8. [quote name='Agata Balu']A ja powiem tylko tyle: Ty pracujesz tam za pieniądze - czyli cię kupiły. Ja pracowałam tam 4 lata jako wolontariusz (za darmo), Anna K. pracowała tam jako inspektor. Obie odeszłyśmy bo KTOZ był niereformowalny. Kupowano głosy na zebrania wyborcze, a psami zajmowano się na pokaz. Ostatnio pracowała tam jako wolontariusz Łucja C. Przepowiadałam, że za dwa lata wyleci, albo sama zrezygnuje. Wyleciała po dwóch latach. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/204993-Wyrzucono-mnie-z-wolontariatu-w-Krakowskim-Schronisku[/URL] Więc albo "będziesz krakać jak i one", albo pa pa ..... Zatem dla mnie jesteś KTOZ .... i tyle! I jest mi z tego powodu bardzo przykro. Szkoda.....[/QUOTE] A ja pracowałam jako wolontariusz 7 lat i nadal oprócz posady od tego roku na stanowisku, jestem tez wolontariuszem ,byłam też 4 lata inspektorem społecznym i nikt mnie nie kupował tak jak nikt nie kupił Iwony ,same dążyłyśmy do tego żeby pracować w KTOZ bo tam mamy większe możliwości pomagać zwierzętą i szanujemy ta instytucję bo żadna inna tyle nie pomaga zwierzętą jak KTOZ . Ciekaw jestem czemu inni wolontariusze pomagają w schronisku od lat np. Małgosia K. około 10 lat ,Małgosia S. 9 lat i inni wolontariusze których jest bardzo wielu jakoś nie wylatują i nie rezygnują ? :loveu: A pani Anan K z tego co wiem nigdy nie pracowała jako inspektor KTOZ:shake:
  9. [quote name='Felka z Bagien']I jak Freduś, pokochał panią Czesie?Są jakieś info na goraco z nowego domku?Jakiś telefonik wieczorową porą od Fredusia?:loveu:[/QUOTE] Tak ,rozmawiałam z panią Czesia -jak myślisz miał i ma Fredek biegunkę? całe mieszkanie jej porobił , pani Czesia gotuje mu ryżyk z mięskiem ale pewnie długo potrwa zanim się przestawi. Klamerka długo miała biegunki , miała tak zniszczone jelita ,ze lalo się z niej. Zresztą jak większość psów schroniskowych:shake: Fredus dziadziuś ale żwawy ,dzisiaj jak pani Czesia przyszła to juz jak była pod drzwiami zaczął się drzeć ,a potem dał dyla w dół , złapała go dopiero na dole ,tak że jak sama mówi musi uważać jak wchodzi do domu.:loveu:
  10. [quote name='Felka z Bagien']No to kamień z serca.Ale czemu Foksia szuka ?Czy chodzi Ci Foksiu o tego dzisiejszego haszczaka?[/QUOTE] tak bo Ci ludzie coś kręcili.Oni podobno trzymali go 2 miesiące za nim go oddali do schroniska. :shake:
  11. [quote name='salibinka']No to się cieszę :).[/QUOTE] Ja tez sie ciesze ,a i jeszcze jedno pani Czesia nie wybrała go po prostu wyciągnęłam jego ,powiedziałam że jest najbiedniejszy bo chory i stary i już długo siedzi i za niedługo może być za późno i pani Czesia ucieszyła się że taki ładny ,a taki biedny i że może mu jeszcze pomóc.;)
  12. Czy ktoś może słyszał ,że ktoś jakieś 2-3 miesiące temu nie szukał haskiego - brązowo białego ?
  13. [quote name='salibinka']Foksiu, i jak, wybrała p. Czesia jakiegoś staruszka z krk schroniska?[/QUOTE] Tak wybrała weterana Fredka. Jak dobrze że pani Czesia przyszła do Ktoz i wyjaśniliśmy nieporozumienia;)najpierw moja myśl poszła ku adopcji staruszków w hotelu ale jednak zdecydowałam ,ze tam maja się lepiej ,a nie będę wydawać jednego ,a następnego zabierać ,nich od razu biedak ma dom:lol:
  14. [quote name='majku33krakow'][B]foksia i dżekuś dziękuje ci za przepisami na mnie umowy adopcyjnej kotki mojej,musze do schroniska jechac żeby mi przepisali na mnie chipa[/B].[/QUOTE] Po podpisaniu umowy chip automatycznie zostaje przepisany na Ciebie -kotka jest twoja nie musisz się martwić.;)
  15. Wczoraj do nowego domku zawiozłam, Fredka -15 letniego psiaka ,który od dwóch lat po śmierci swojej pani czekał w schronisku.Prawie ślepy i bez jednego zęba;). A wczoraj będąc na wizycie po adopcyjnej szczeniaków usłyszałam."Byłem w schronisku i widziałem ile tych starych psów tam macie nie powinniście je uśpić?
  16. [quote name='Zenek/Pączek']Dzień dobry:-(((((((((( Jakiś czas temu odszedł od nas Pączuć, Bubu naukochańsze zasnęło po spacerku, serduszko umarło...Odebraliśmy wyniki krwi robione tuż przed jego śmiercią i okazało się ,że miał nowotwór:-( Zenuś załamany, my też. Szukamy przyjaciela dla Zenusia bo strasznie się autuje:-((( Dołączy do nas kolejna Kruszyna, z Dogomani z Bygoskiego schronu ...Andrea,vel Saba, wygląda jak Siostra Pączusia.W sobotę jedziemy po nią z Krakowa...Dziś była sterylizowana, trzymajcie kciukasy ,żeby Zenia ją pokochał.......[/QUOTE] :-(Paczuś miał kochanych ludzi i nie umierał sam na palecie w betonowym boksie i to jest najważniejsze.Wiem jak wam cięzko bo sama we wrzesniu straciłam moją ukachana sunie :-(ale ciszę sie że następny psiak w potrzebie znalazał swoje miejsce przy waszym boku:lol:
  17. [quote name='malawaszka']przypomnę się z prośbą - może jednak ktoś bywa w okolicy Niepołomic?[/QUOTE] Wola Zabierzowska jest dość daleko od Niepołomic,a nowa wieś jest zupełnie w innym kierunku ,mapa nie pokazuje takiej miejscowości koło woli zabierzowskiej.:shake:
  18. [quote name='Ulka18']Moniusiu, nie choruj psinko mała, tyle zim przezylas w mieleckim schronie, teraz masz cieplo i kochajaca Rodzine, nie daj sie chorobom![/QUOTE] Monia na zapalenie pęcherza bierze leki ale na razie ziołowe , co do biegunek teraz juz chyba znaleślismy przyczynę . Monka ma zwyczaj gryzienia rożnych rzeczy , kiedyś zjadła wszystkie liście z kwiatka w kuchni . Kwiatka wyrzuciłam. Ale teraz Monka upodobała sobie kwiatki w dużym pokoju i juz trochę liści poskubała , a ostatnio pogryzła cały długopis i tusz sie wylał na mieszkanie.;) A tak na marginesie Monka nie jest malutka ,nigdy nie była , ważyła około 10 kg ,a teraz 12 :lol:a siły to ma jka owczarek ,jak czasem pociągnie to musze dobrze ja trzymać żeby na śliskim sie nie wywrócić.:loveu:
  19. Monia miała prześwietlenie w czwartek ,na szczęście to nie nowotwór ale jak to pani doktor określiła ,ze i tak to wszystko to nic dobrego . Powiększone serce jeszcze więcej jak na pierwszym zdjęciu i płuca nadal w fatalnym stanie . do tego od wczoraj znowu biegunki i prawdopodobnie zapalenie pęcherza .USG nie wykazało żadnych kamieni na szczęście ale Monka oprócz biegunki , posikiwała wszędzie i dużo. Jak to wetka powiedziała stary i schorowany psiak. :shake:
  20. [quote name='Asia & Ginger']A tego psiaka ktoś kojarzy? To bardziej spaniel czy seter? Zdjęcie tak zrobione, że ciężko ocenić wielkość. [URL]http://www.schronisko.krakow.pl/Kwarantanna/43750-LOLEK.html[/URL][/QUOTE] To jest miks setera .Bardzo miły i nieszczęśliwy pies adoptowany w 2011 r jako szczeniak ,wrócił jako pies odebrany do schroniska.
  21. [quote name='iwoniam']Ja także dołączam zdjęcia sprawa monitorowana..[/QUOTE] Iwonko poproś Magdę żeby przysłała zdjęcia do wklejenia ona tez robiła.Psy dobrze wyglądają dzięki temu że je dokarmiacie.;) Nie pamiętam czy Magda mówiła że o nich będzie pisać w sobotę czy o tej hodowli?
  22. [quote name='Makila']Czekoladka, teraz Lusia :lol: jest bardzo kochana. Pod koniec tygodnia ściągnę jej szwy. Jak tylko porobię jej zdjęcia to można ją ogłaszać[/QUOTE] Wysłałam Ci zdjęcia z soboty na maila:lol:
  23. [quote name='Ulka18']Na zdjęciach jest też mielecki Dżekus (Lolus) adoptowany przez Beatkę w 2007 roku :D[/QUOTE] Tak ,tak ,malutki Dżekuś adoptowany ale w lipcu 2006 ,w 2007 adoptowałam Foksie po tym jak wróciła z adopcji. Dżekuś już tez bardzo cho-rutki ,serducho coraz gorzej pracuje ,kaszel się nasila ale wetka powiedziała ,ze więcej juz sie nie da nic zrobić że to w ogóle cud ,ze z takim sercem na agrafkach żyje juz tak długo ale myślę że to zasługa Vetmedinów .Troszkę byłam zła na ta wypowiedz ale być może ma racje ale ja chce żeby żył jak najdłużej bo to ideał psa. jakieś dwa tyg,temu myślałam że już po Dzekusiu, dusił sie ledwo oddychał , maż po nocy jechał na dyżur bo ja tez chora nie mogłam się wyzbierać ale na szczęście okazało sie że to angina złapana od nas.;)
  24. [quote name='KrystynaS']Czy Monia była już na badaniach kontrolnych??[/QUOTE] we wtorek ma umówiony termin RTG.
  25. [quote name='halcia']Wszyscy tu zawsze sa chetni do oglądania fotek...No a realia sa takie,ze na wsi,mówie o typowo wiejskich psach z łańcucha i w schroniskach psy rzadko kiedy mogą liczyc na leczenie:shake:[/QUOTE] Nie bardzo mam czas robić zdjęcia ,ale miałam jakieś i wysłałam Ulce;)
×
×
  • Create New...