już wiem skąd się wzięło to płacenie za hotelowanie.... ponoć jak się zblizały wakacje, święta itp...ludzie przyprowadzali swoje psy, jako nie swoje a potem je odbierali :mad: i kierownik się wkurzył i co s takiego wprowadził..
no ale tu niech też pisze :(
bo ja już jestem na tylu forach, ze jeszcze kolejnego nie ogarnę a martwię się o Hassana bo to jeden z "moich" piesów był... btw mam następnmego haszczaka ale dopiero 8-mego mu się kwarantanna kończy iu będe go mogła wtedy dopiero wyprowadzić...:roll:
epe :evil_lol: uwielbiam Cię :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
nooo tak ja z młodymi bym [B]K[/B]ciała...
liche warunki mieszkaniowe.... ooo tak tak.... 27 metrów i dwie fretki jeden pies oraz śtyry osoby....
weź mnie, weź :modla:
wiem , że jest ciężko, ale macie kontakty z astomaniakami :(
bo innej mozliwości adopcji nie widze... żaden "laik" nie weźmie tak starego psa....:shake:
Kinya - zmieniła się kierowniczka KTOZ-u, mogła bym próbować z nią rozmawiać, albo najlepiej ktoś ze mną by podszedł, kto dogłębnie zna sprawę Olkusza....
Babeczka jest bardzo sympatyczna myśle, ze do dogadania
dostałam odpowiedź od kierownika:
[I]"Lucky nie lubi kotów, suki i częś samców toleruje, nawet zaczepia do zabawy (mam tylko prośbę jak go Pani wyprowadzi proszę nie zapominać że to amstaff KAGANIEC OBOWIĄZKOWO). W obyciu jest bardzo fajny, charaker ma raczej twardy, jest karny i nie agresywny przy misce, musi tylko poznać opiekuna. [/I]"
wszystko Ok, ale dlaczego osoba, która z ulicy adoptuje psa ma nie płacić nic a facet któremu psiak uciekł- jego właściciel ma płacić 600 zł.... to tylko o to chodzi
hmmm, wiesz, przez telefon mówił, ze jak nie będzie innego wyjścia to będzie musiał zapłacić, bo boi się, zę sunie mu ktoś "podbierze", strasznie się bał, dlatego był juz o 8-mej rano w schronie...
aga strasznie dziękuje za allegro :loveu:
a juz wiem czemu sunia teraz zupełnie się zmieniła, jest wesoła i skacze jak wariat.. Poprostu miała zabieg na to ucho, widać poprzedni nie pomógł i teraz poprawiali jej to i chyba teraz wreszcie jej ucho nie boli ... wtedy prawdopodobnie ją to bolało i dlatego była taka przygaszona i smutna :(