no to pieknie! czyli to bylo dzialanie celowe! kto wie, czy to nie sam wlasciciel chcial pozbyc sie psa w ten sposob? tym bardziej, ze nikt go nie szukal? pamietam taka historie sprzed 5 laty, gdy z mezem spotkalam kobiete z ktora biegly dwa psy. jeden byl jamniko podobny a drugi to mlody mix ONka. przyblakal sie w okolice jej domu a ze babeczka miala domek jednorodzinny z ogrodem, przygarnela psa. zanim jednak wziela psiaka do siebie, to sasiedzi poradzili jej, ze jak bedzie chciala sie psa pozbyc, niech poleje go wrzatkiem! pies sobie ucieknie a ona bedzie miala go z glowy! normalnie nas zatkalo, jak to od niej uslyszelismy.