tak samo uwazam, i napisalam to w poscie Lusi
niestety, kwestia kasy na transport to jedno, a drugie to męka i stres podrozy i nowego miejsca dla Lusi
nie wiem czy warto chwytac sie propozycji domu za wszelka cene :shake:
ona jesli ma konfliktowe zwierzeta w domu a jednoczesnie chce dac dom jeszcze jednemu psu, to powinna szukac gdzies blisko by w razie czego....
ale dawac nadzieje i ja odbierac, straszne :(
Małpka sznaucerka z Żywca ostatnio tego doswiadczyla, pewnie do dzis nie moze zrozumiec, ze byla zielona trawka i dywany, a teraz z powrotem ciemny, wilgotny kojec :(