Jump to content
Dogomania

Tolutkowa

Members
  • Posts

    273
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tolutkowa

  1. [quote name='Gazuś']Tak jak napisała Dorota to REGULAMINY to są REGULAMINY a ich łamanie jest podstawą do wyklouszenia z ZK. Wiolu, mówisz, ze to nic takiego... Dobrze :roll: W takim razie zlikwidujmy w ogóle wystawy, hodowlanki, badania - ba, całą hodowlę psów rasowych bo okręsla to regulamin! A regulaminy są Twoim zdaniem niepotrzebne? :roll: Fakt nawet tych wszczepianych jąder czy wystawiania dysplastyków - nie robi to nic złego, o ile te psy nie są rozmnażane... No chyba, że komuś przeszkadza konkurencja ;-) .[/quote] Kolejny raz przekręcasz i wypaczasz sens moich wypowiedzi. To swiadomne działanie czy tak Ci wyszło? 1. badania nie są wymogiem hodowlanym, nie ma przepisów, które by to nakazywały. A szkoda. 2. Jak wiemy zrobienie uprawnień hodowlanych nie jest problemem i praktycznie każdy zwierzak z papierami je dostanie. To tak jak z championantem - trzeba wyjeździć jeśli psisko nie najpiękniejsze :razz: 3. Problem w tym, że "podrasowywane" egzemplarze są wystawiane po to aby otrzymać uprawnienia hodowlane i .... dalej już leci KONKURENCJA .... hmmmmm. Nie ja tu proponowałam wystąpienie ze związku :evil_lol: A co do bronienia hodowli z Zagłębia - takie samo stanowisko zajęłabym w wypadku każdej innej hodowli. Sporo lat przeżyłam i wiem, że żyje się z ludźmi, a nie przepisami i czasami trzeba iść na kompromis (to uwaga natury ogólnej).
  2. Podsumowanie Nie bedę już zabierać głosu na ten temat. Zakłamanie w środowisku kynologicznym osiąga zenit. Wszyscy krzyczą o przepisach, czystości rasy itd. po czym na ringach ogladąmy psy z wszczepianymi jądrami, operowaną dysplazją, silikonem ładowanym pod oczy, farbowane, napuszane, smarowane zapachem suki w cieczce i co kto jeszcze wymyśli. Może weźmy przykład z naszych psów i zacznijmy się dobrze bawić. Nawet jeśli ktoś traktuje to jako biznes życia :lol: .
  3. [quote name='Dorota_Fiszer']nie .Z drugiej strony,jesli nie pasuja Ci przepisy to zawsze masz mozliwosc przeniesc sie do PKPR lub wypiac sie na obydwa stowarzyszenia - droga wolna. quote] Przestałam cokolwiek rozumieć :crazyeye: . Jakie przepisy ZKWP złamałam?! Chyba coś się Pani pomyliło.
  4. [quote name='Dorota_Fiszer'] Reszte przepisow tez obchodzisz ?? To po co one sa ? quote] Owszem :razz: ! Przekraczam prędkość, czasami parkuję na zakazie ..., a metryk nie wydaję bo nie mam szczeniaków :lol: ! Boże! W jakim ja cudownym miejscu się znalazłam! Sami praworządni, uczciwi, słowni. I co ja robię tu?! Uuuuuu uuuuuu
  5. Gazuś! Wszystko fajnie, tylko nie rozmawiamy tu o przepisach, a żywych ludziach. Nie wnikając już w powody, którymi kierował sie hodowca .... może jestem staroświecka, ale skoro były ustne ustalenia między sprzedającym i kupującym to .... kobyłka u płota ;). Skoro godzę się na układ to nie roszczę pretensji. Albo nie godzę się i .... nie ma sprawy. Zmieniałbyś zdanie po 5 miesiącach?
  6. [quote name='Gazuś']Dla osoby nie-wystawcy to że psiak jest kilkacentymerwów większy czy mniejszy nie ma różnicy i nie jets to coś, co by miało wpłynąć na życie szczeniaka. W uczciwych hodowlach można znaleść szczenięta tańsze (bo nie wystawowe) - a zdrowe.[/quote] Dla mnie by miało - lubię duże ;). A poważnie to obydwie wiemy, że nie sam rozmiar jest istotny. Sugerujesz, że hodowla Z Zagłębia nie jst uczciwa? Na jakiej podstawie? Z lektury powyższych postów wynika, że hodowca sprzedając psa nie był świadom problemów z sercem.
  7. Pisząc o konsekwencjach nie myślałm tu o wystawawej karierze pupila, ale o wszystkich możliwych problemach, począwszy od zdrowia, skończywszy na psychice. Nasz wymarzony golden miał być towarzyszem mojego niepełnosprawnego syna i nie wystawy nam były w głowie. Kiedy przymierzałam się do zakupu, początkowo szukałam mniej kosztownych rozwiązań czyli właśnie takich "niewystawowych psów", nie znałam hodowli więc skontaktowałam się z ośrodkiem dogoterapii aby mi ułatwili kontakt. Tam usłyszałam, że kupowanie psa za pół ceny może mieć różne przykre konsekwencje - wady w budowie (pół biedy), choroby, pokręconą psychika i to wystarczyło. Wolałam zapłacić więcej (a było baaaardzo ciężko) i nie patrzeć co rusz na szczeniaka , z obłędem w oku ;) , kiedy się zacznie! Jeśli ktoś podejmuje [U]świadomie[/U] decyzję o zakupie psa, który na starcie ma problem, to ... musi liczyć się z konsekwencjami. A co do metryki to hodowca powinien ją wydać z odpiednią adnotacją.
  8. [quote name='Reyes']ZAWSZE chodzi o zdrowie psów! Twardy regulamin ZK jest po to żeby bronić psów i ich interesów.[/quote] Pewnie! Zdrowie ponad wszystko! Zdrowie naszym dobrem narodowym! :razz: Tylko jedno małe ALE .... Poczytaj sobie co pisałaś. Zaczęło się od zdrowia, a skończyło na metryce, więc proszę nie zasłaniaj się sloganami. Kolejna analogia do sprawy z hodowlą Białe Złoto, tam też ktoś twierdził, że dla psa naważniejsza jest metryka. Albo ktoś świadomie kupuje niepełnowartościowego psa i decyduje się na konsekwencje, albo ... tak jak większoś z nas kupuje zdrowego, hodowlanego psa i nie ma podobnych problemów. I to by było na tyle
  9. [quote name='Reyes']Jaden zasadniczy fakt - hodowca który ma opinie 100% żetelnego i wspaniałego odmówił wydania metryki przez pięć miesięcy...[/quote] A ja myślałam, że chodziło o zdrowie psa ...:shake: . Chyba wrócę do zerówki.
  10. [quote name='BabyCakes'] Czy wiadomo z jakiego powodu opuscil ten swiat Igo z Zaglebia? To pies z takiego samego skojarzenia jak Bazyl. Jestes pewna? SAS jest wada wrodzona, wiecej informacji na temat tej choroby mozna znalezc w vetserwisie : [URL]http://vetserwis.pl/sas_pies.html[/URL][/quote] Zaświadczenia unijne wet. kardiolog wydaje na okres 1 roku (info od lekarza i ZKWP). Co do zgonu Igo z Zagłębia ... Nie wiem co było przyczyną. Wiem z pewnością, że przyczyną [B]nie była wrodzona wada serca[/B] ponieważ pies był ostatni raz badany przez kardiologa w marcu 2006 (zgon czerwiec 2006) i nie stwierdzono zmian chorobowych. Zanam właściciela Igo i wiem, że posiada odpowiednie zaświadczenia, zresztą od innych lekarzy również, ponieważ Igo, podobnie jak inne psy w hodowli, był poddawany naprawdę szczegółowym badaniom.
  11. [quote name='magdalenakal']Nie robię szumu, podesłano mi linka do wątku, więc sie wypowiedziałam. :([/quote] Nie o Ciebie mi chodziło :roll: , Tobie mogę tylko współczuć. Nie tak dawno był wątek o hodowli Białe Złoto i mam teraz dziwne wrażenie, że oglądam kolejne polowanie na czarownice. Z boku wygląda to tak jakby ktoś usiłował zdyskredytować uznane hodowle i nie mogę się oprzeć wrażeniu, że pewnie ten ktoś ma w tym swój interes. Dziwi mnie również fakt, że najwięcej do powiedzenia mają osoby, które same nie są hodowcami z wieloletnim doświadczeniem. Jeśli chodzi o wady serca u szczeniaków, to podpytałam zaprzyjaźnionego weta i dowiedziałam się, że mogą one wystapić w wyniku przeróżnych zdarzeń, od trudnego porodu, poprzez przyduszenie przez sukę do stresu wywołanego np. zmianą otoczenia. Zaświadczenia o stanie serca psa, wydaje się na rok. To też świadczy o możliwości wystąpienia wady w każdym praktycznie momencie.
  12. Strata psa to wielka tragedia .... i tu nie będę dyskutować. Czytam sobie jednak kolejne posty i zaczynam popadać w osłupienie. 1. Kto stwierdził, że to wada genetyczna? Czy ktoś przeprowadził badania gentyczne rodziców Bazyla? 2. Jeśli TAK, to dlaczego chcecie eliminować z hodowli tylko rodziców psa z wadą genetyczną, a nie konsekwentnie wysterylizować wszystkich, aktywnych w hodowli przodków oraz wszystkie psy i suki z tego skojarzenia? 3. Jeśli NIE, to o co ten szum? Wada wrodzona niekoniecznie jest wadą genetyczną (jak ktoś tu już zauważył) i może wystąpić nawet w najzdrowszych liniach w wyniku np. osłabienia suki w okresie ciąży
  13. [quote name='wiwiwiwi'] [SIZE=3][FONT=Times New Roman][/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]A TERAZ NOWINA – Z ŻONĄ KUPILIŚMY GOLDENA ALE NIE OD ADAMCZEWSKICH [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ma na imię BELLA, pochodzi z hodowli z Zagłębia, zupełne przeciwieństwo hodowli Adamczewskich.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pozdrawiam wszystkich i życzę WESOŁYCH ŚWIĄT !![/SIZE][/FONT][/quote] Gratuluję :multi: ! To już wiem od czego Portos miał wytarą szyję ....:angryy:
  14. Nie wiem co to KONGO, ale na wystawach (w sklepach nie widziałam) kupowałam kawałki wieeeeelkich kości wołowych napełniane farszem, później można do nich wpychać co się chce. Faktycznie zadanie na dłuższy czas dla pieszczocha ;) . [B]Polecam[/B] [B]smakowe gryzaki[/B] - waniliowe i czekoladowe, dostępne są w kształcie kości (3 rozmiary) lub ringo. Nie wiem z czego to robią, ale jest diabelnie twarde i super pachnie "zakazanym owocem" :razz: . Tolek uwielbiał waniliowe kości, w okresie dorastania zużył dwie i to tylko dlatego, że starciły zapach, pożreć nie dał rady :evil_lol: . Lepsze to niż kości naturalne czy ze ścięgnien, z których nie dość, że masa śmiecia to jeszcze istnieje zagrożenie, że maluchowi zaszkodzą. O konsekwentym informowaniu, że ludzka ręka czy nogawka nie jest najlepszą zabawką, oczywiście już nie wspominam ...
  15. [quote name='wiwiwiwi']Witam wszystkich zamierzam kupić suczkę z hodowli od Adamczewskich (okolice Łodzi) - może ktoś zna tą hodowlę i hodowców ? Jeżeli tak to proszę mi doradzić czy warto brać od nich psy. Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi[/quote] Widziałam kilka psów z tej hodowli, potencjalnego ojca też. hmmmmm ... co kto lubi ... Powiem tylko, że na moim osiedlu jest pies z tej hodowli - mocny samiec z dobrym włosem, niestety ma przodozgryz, no i psychika pozostawia wiele do życzenia. Na wystawie w Łodzi rozmawiałam z hodowcą i zastrzelił mnie zdaniem : "Ja psy krzyżuje tak aby miały jak największe łby!" :crazyeye: :crazyeye: Bez komentarza. Potwornie żal mi było psa, którego sobie zostawili i wystawiają- Portos od Adamczewskich. Na wystawie w Łodzi pies miał wytartą niemal do krwi szyję, był przerażony ... Aby oddać sprawiedliwość widziałam też śliczną suczkę ... Twoja decyzja, ja byłabym ostrożna.
  16. [quote name='Ania_Carmen']Biedak cały się trząsł. To chyba hala tak na niego działa, bo w Legnicy (na wystawie pod chmurką) zachowywał się zupełnie normalnie. Niestety też nie został doceniony... a szkoda, bo należała mu się rasa. Upss... NPwR, bo rase wziął Carmelciu :eviltong:[/quote] W zeszłym roku w Poznaniu Aricons to była siła spokoju! Halę traktował z wielkim luzem. Mam też wrażenie, że wtedy lepiej wyglądał. Kilka razy spotkaliśmy się obok siebie na ringu (obydwaj są na A) i niegdy nie było problemów. Psisko spokojne i sympatyczne. A właścicielka rzeczywiście baaardzo miła. Może mieli jakąś niemiłą przygodę?
  17. [quote name='hes.'] Ha ha a sucz, czyli Agusia- jeśli Ci o to chodziło, że jest mamą pieska- jest tylko jego daaaaaleką "ciotką" zupełnie niespokrewnioną (nie biorąc pod uwagę 4 pokolenia... :evil_lol: ). Także musiałaby się tam pojawić Bandziorka, żeby tak powiedzieć. :lol:[/quote] Upsssss! :oops: Ale zachowuje się nie jak "cioć" tylko "mać" :evil_lol:. Po kim ten maluch? Chodzi mi o tatusia.
  18. [quote name='uchmanek']Przed chwila sprawdzilem link, dziala. [/quote] Udało się! Widziałam wszystko! Z tej Twojej laluni to już kawał baby! Cudna dziewczynka :loveu: ! I ... bardzo podobna do Tolutka w tym wieku ;) . A jakie ma już imponujące pióro na ogonie! Duży buziak i głaski dla Figi :lol:! Nie wiem tylko kim jest ta jasna, godeniasta istota, która tam obgryza Figę :cool3: ?
  19. Święte słowa! Można jeszcze kupić na raty ;) ! I to nie był dowcip, sama tak kupowałam Tolka. Dla niektórych hodowców na tyle ważne jest w jakie ręce psy idą, że jeśli przejdziesz taki "test" to wszystko jest możliwe. Trzeba próbować. A goldka POLECAM z całego serca :loveu: !
  20. [quote name='uchmanek']oj ostro sie zabawiamy:diabloti: Pomysl z przycieciem pazurkow wydaje sie calkiem dobry (omowie to z wetem przy pierwszej okazji), ale to chyba nie rozwiarze problemu. [/quote] Na fotki czekam, bo jakoś nie moge nic zobacz na tym linku :shake: . Tak sobie myslałam o tym "ostatnim pazurku", może ona ma taki dodakowy jak u owaczarka niemieckiego? To wtedy powinno sie go usunąć. Pogadaj z wetem.
  21. [quote name='Gazuś']1 My będziemy z tych wystaw raczej wybierać :lol: Częstochowa troche daleko...Chociaż, kto wie? ;) To gdzie pojedziemy jest uzależnione od sędziów, opłat, naszych funduszy, stanu psa ;)[/quote] To tak jak u nas .... Ta cholera kasa! No i praca :evil_lol: oczywiście! Ale wreszcie pewnie GDZIEŚ się spotkamy!
  22. [quote name='Gazuś']My się z Olą wybieramy moooże do Opola, co Figowa? ;) Wielka podróż pociągiem :) Ile Was w tamtym roku mniej więcej cały wypad kosztował?[/quote] A Częstochowa? W tym roku grupa VIII bedzie w kwietniu, tydzień przed Opolem. Starają się ściągnąć jakąś angielską sędzinę, ewentualnie jakiegoś czeskiego sędziego, nazwiska nie pomnę. My tam z pewnością będziemy! Ale nam jest łatwiej, raz bliżej, a dwa mamy tam babcię, a właściwie dwie ludzką i psią ;) . A wiadomo już kto będzie sędziował w Opolu?
  23. [quote name='m.m']A co masz na myśli mówiąc "tradycyjnie"? I skąd masz takie informacje? Ja z Kamą jestem obecnie w JB, ale w grupie przedszkolnej. Nie ma mowy o jakimś fizycznym przymusie, całe szkolenie opiera się na metodach pozytywnych, a jak ktoś np. przyprowadzi psa w kolczatce to momentalnie jest proszony przez p.Joannę o jej zdjęcie- więc masz tu przykład jej podejścia do metod szkolenia. Moim zdaniem możesz być spokojna :)[/quote] A gdzie ta szkoła? Czy możesz mi podać jakiś kontakt do nich?
  24. [quote name='mila_2']ekhm...co do tego Pana z rottwailerem - pies tego Pana nie kocha wszystkich psów - zwłaszcza dobka Mobiusa:evil_lol::evil_lol::evil_lol:. [/quote] Tolka zlekceważył totalnie :lol: . Zresztą był w kagańcu i na krótkiej smyczy więc zbytni mi nie przeszkadzał. MówiłaM o psie, a nie o panu :evil_lol: ! WłaŚnie dowiedziałam się, że muszę w sobotę w być w Częstochowie, więc ten weekend odpada ...., ale jak zobaczysz przystojnego blondyna z puchatym ogonem a za nim leciwą rudą babę to będzimy MY ;) ! Może kiedyś uda mi się spotkać z Wami i zwiedzić te Łagiewniki!
  25. [quote name='amokk']Dzieki dzieki za gratulacje :) w koncu jakis sukces nie psi :) dzis obronilam swoja prace magisterska, wlasnie popijam szampana...... ahh jak przyjemnie... :)[/quote] NO, NO, NO!!!!! GRATULUJEMY! Toście teraz inteligencja całą gebą :lol: ! Panów to załatwili reformą rolną! Jeszcze raz do mnie na "pani" :angryy: .....! Leciwą kobieta już jestem, ale żeby tak na każdym kroku wypominać ;) . A spopkanie to może w Katowicach? Bo wcześniej to się nigdzie nie wybieramy.
×
×
  • Create New...